poezja proza esej rozmowy recenzje felietony
 
filozofia
teoria literatury
socjologia
psychologia
antropologia
poczta literacka
sztuka
muzyka
teatr
film
wydarzenia
okno na świat
polska z zewnatrz
ksiazki_nadeslane
ANNA PEKANIEC
Podążając śladami detektywek
Dekada Literacka 2011, nr 4 (247)

Bernadetta Darska
Śledztwo i płeć. O bohaterkach powieści kryminalnych
t. 1 i 2, Wydawnictwo Portret, Olsztyn 2011

Obwieszczanemu raz po raz upadkowi czytelnictwa towarzyszy – trudny w tej perspektywie do wytłumaczenia – entuzjazm czytelników szeroko pojętej literatury popularnej – tzw. kobiecej, powieści fantasy, powieści o wampirach, wilkołakach, upadłych aniołach oraz powieści kryminalnych. Ostatnie z tu wymienionych stały się obiektami wnikliwej lektury Bernadetty Darskiej, niezwykle uważnej i wrażliwej krytyczki, która po cennym przewodniku po prasie feministycznej Czas Fem, oraz inspirującym kompendium Głosy kobiet, zaproponowała czytelnikom i czytelniczkom dwutomową antologię recenzji literatury detektywistycznej. W napisanym z dużą swadą leksykonie krytyczka skupia swą uwagę na postaciach bohaterek powieści kryminalnych (choć genologiczna klasyfikacja samych powieści często jest bardziej skomplikowana), co w oczywisty sposób umożliwia uwzględnienie perspektywy genderowej, uwypukla jej społeczno-obyczajowe determinanty. O tym, że płeć ma znaczenie, należy wciąż przypominać, a Darska – jako krytyczka zorientowana profeministycznie – umie oświetlać ową kwestię z różnych perspektyw.

Autorka we Wstępie do pierwszego tomu wyraźnie określa własną perspektywę lekturową, jednocześnie sygnalizując, że opowieść o kobietach w narracjach kryminalnych stanowi dogodny punkt wyjścia do dyskusji o roli i kształcie literatury popularnej: „Bohaterki powieści kryminalnych, którym przyglądam się w obu tomach, nie są superkobietami. Mają wiele problemów, odczuwają lęk i bezradność, zmagają się w wyzwaniami codzienności. Nie przeszkadza to im jednak być mistrzyniami w tradycyjnie męskiej roli. Pytając o kobietę w powieści kryminalnej, pytam więc pośrednio o jej miejsce w społeczeństwie oraz o rolę kultury popularnej w przełamywaniu stereotypów. Jestem zdania, że kryminał należy do najbardziej wyemancypowanych gatunków z kręgu pop – i ów rewolucyjny wymiar dotyczy nie tylko bohaterek kobiecych, ale również mężczyzn”.

Omawiane tu książki to nie tylko kartoteka bohaterek powieści kryminalnych (jeśli pojawiłby się tu zarzut o arbitralność dokonanych przez autorkę wyborów, natychmiast zostaje obalony przez nią samą, gdy otwarcie przyznaje się do subiektywnego charakteru dokonywanych wyborów), to nie tylko analizy biograficzne połączone z nakreśleniem tła społecznego, politycznego, obyczajowego – książka stanowi przede wszystkim ciekawy zbiór potoczyście napisanych recenzji, z których można wyłuskać pewne reguły rządzące fabułą oraz formalną stroną opowieści kryminalnych. Dzięki temu krytyczka jest w stanie uchwycić tendencje rozwojowe pisarstwa poszczególnych autorów i autorek. Pod względem formalnym przywołane teksty łączą w sobie elementy kryminałów, powieści obyczajowych i podróżniczych, psychologicznych, inicjacyjnych, romansów – umiejętne wyważenie wszystkich składników to przepis na wartościową powieść, a płynność genologiczna gwarantuje dotarcie do szerszego grona czytelników. Strona fabularna charakteryzuje się jeszcze większą różnorodnością, a proponowane chwyty fabularne, motywy, schematy niejednokrotnie umacniają związki kryminałów i literatury kobiecej, tzn. takiej, która w centrum sytuuje kobiece doświadczanie i doświadczenie świata. Jakie wątki wydobywa Darska? Otóż, między innymi: konfrontacje/przyjaźnie bohaterek z innymi kobietami – budowanie siostrzanej wspólnoty; rozmaite nieszablonowe (czyli nieoparte na więzach krwi) układy rodzinne; wspólne kobietom doświadczenie podporządkowania się męskiej władzy; (nie)normatywne romanse; rozmaite odcienie macierzyństwa (silny akcent zostaje położony na niełatwe relacje z matkami); dyskryminację ze względu na płeć; oddanie głosu ofiarom, ignorowanym, niesłuchanym, lekceważonym, słabszym itp. Znaczna część detektywistycznych lektur Darskiej to dalekie krewne pozytywistycznych powieści tendencyjnych – ilustrują konkretne problemy społeczne i próbują wskazać sposoby ich rozwiązania, nie tylko doraźnego, ale i długofalowego.

Śledztwo i płeć to także żarliwa, dobrze rozplanowana, taktycznie świetnie przeprowadzona, zwieńczona sukcesem kampania na rzecz docenienia literatury popularnej – w tym wypadku reprezentowanej przez kryminały. Darska występuje jako rzeczniczka literatury w wersji pop, apeluje o jej rzetelną analizę. Krytyczka stara się pamiętać, że podział literatury na wysoką i masową/popularną, jeśli nawet okazywałby się ważny, często prowadzi do negatywnego wartościowania drugiego z członów opozycji. Autorka Śledztwa i płci podejmuje zatem próbę zasypania przepaści pomiędzy nimi. Jednocześnie jednak dba zarówno o to, by nie zamazać specyfiki interesujących ją tekstów, jak i docenić różnorodne nawiązania do tekstów wysokoartystycznych (w czym bliska jest nie tak dawnym wskazaniom Krzysztofa Uniłowskiego z Kup pan książkę!, ubiegającego się o miejsce nurtu kryminalnego literatury polskiej, który wyraźnie „wyemancypował się, wybił na niepodległość”).

Równie ciekawe są próby twórczego wykorzystania schematów charakterystycznych dla powieści kryminalnych, przekształcania ich, ogrywania, odświeżania poprzez ironiczne wykpienie czy po prostu zaskakujące ukształtowanie. Autorka Głosów kobiet, podkreślając zalety opisywanych książek, nie pomija ich wad – dostrzega mielizny fabularne i formalne (np. gdy w Katarzyny Rygiel opowieściach o antropolożce Ewie Zakrzewskiej gani zbytnią dominację dość szablonowego wątku miłosnego nad detektywistycznym). Obalanie schematów fabularnych to pierwszy krok do zakwestionowania stereotypów i konwenansów społecznych, do próby wprowadzenia nowych rozwiązań, próby ukazania, jak można od środka rozmontować opresyjny, niesprawiedliwy system (którego immanentnymi częściami są zbrodnie i przestępstwa). Tego typu śmiertelne zagadki rozwiązują bohaterki powieści na przykład Carol O’Connell, Izabeli Szolc, Aleksandry Marininy, Lizy Marklund, Kathy Reichs, Thomasa Kangera, Charlaine Harris, Camilli Läckberg, Stiega Larsona, Gai Grzegorzewskiej.

Darska dzieli bohaterki na dwie grupy – pierwszą tworzą kobiety profesjonalnie zajmujące się wyjaśnieniem motywów zbrodni i wykrywaniem przestępców (czyli policjantki, profilerki, dziennikarki, antropolożki); drugą zaś kobiety, które stają się detektywkami z konieczności, przypadku lub zamiłowania, a prowadzone śledztwa w żadnym stopniu nie są związane z ich zawodami. Krytyczka dodatkowo w obrębie obu grup wydziela podgrupy, których wspólnymi mianownikami są ich kobiece profesje, umiejętności (w tym zdolności paranormalne – Harper Connelly z serii sygnowanej przez Charlaine Harris) albo wiek (na uwagę zasługuje tu szczególnie podrozdział Nieletnie tropicielki zbrodni – jego bohaterkami są nastoletnie dziewczyny – Emma Graham, mieszkająca na amerykańskiej prowincji dwunastoletnia wielbicielka Clinta Eastwooda, dzięki sprytowi i uporowi rozwiązująca zagadki niewyjaśnionych morderstw; Flawia de Luce, żyjąca w I połowie XX wieku młodziutka Angielka, osierocona przez matkę, chemiczka z zamiłowania, traktująca śledztwa jako intelektualne wyzwania; wreszcie – Minerva Clark, „statystyczna” nastolatka, pracująca nad samoakceptacją, dbająca o niezależność, niejako mimochodem zostająca detektywką – błyskotliwa, bystra, spostrzegawcza, szybko zdobywa uznanie).

Oba tomy Śledztwa i płci można czytać zgodnie z kolejnością zaproponowaną przez ich autorkę. Niemniej, równie ciekawe wydają się inne, potencjalne trajektorie lekturowe. Można na przykład skupić się na całostkach poświęconych kryminałom skandynawskim (na czele z trylogią Stiega Larssona i niemal kultową postacią Lisbeth Salander) lub rosyjskim powieściom kryminalnym (z bezsprzeczną królową gatunku, Aleksandrą Marininą). Lektura tekstów analizujących utwory autorstwa polskich pisarek pozwala natomiast zastanowić się nad kondycją rodzimych kobiecych powieści kryminalnych.

Książka Bernadetty Darskiej jest istotnym głosem w dyskusji o stosunku krytyki literackiej do kryminałów. Krytyczka dobitnie akcentuje swoje stanowisko, pisząc: „[…] powieści kryminalne bardzo rzadko stają się przedmiotem uwagi krytyków literackich. Jeśli więc poszukujący opinii profesjonalistów czytelnik zacznie wertować pisma literackie, zapewne będzie rozczarowany. To zresztą problem dotykający całej literatury popularnej – i powieści kobiecych chociażby, i fantasy, i powieści o wampirach. Większość opinii na temat literatury popularnej publikowanych jest więc w Internecie. Rzadko kiedy o powieści kryminalnej piszą niemal wszystkie gazety – tak było w przypadku Stiega Larssona i jego Millenium. Częściej mamy do czynienia z milczeniem na łamach prasy papierowej i odnotowaniem danego wydania na portalach internetowych (poświęconych kryminałowi lub kulturze w ogóle) lub na blogach książkowych”.

Lekceważenie, daleko posunięta ignorancja, jaką krytyka profesjonalna (czyli, jak się domyślam, uprawiana przez krytyków i krytyczki związanych z uniwersytetami lub publikujących na łamach czasopism „branżowych”, przy czym jedno nie wyklucza drugiego) wykazuje względem literatury kryminalnej, staje się dla Bernadetty Darskiej wyzwaniem do próby skonstruowania dyskursu alternatywnego. Krytyczka niejako przenosi internetowe dyskusje na łamy papierowej publikacji krytycznoliterackiej. Zatem, dokonuje ich swoistej nobilitacji. Czy jednak nie zawęża grona potencjalnych odbiorców – zarówno tekstów krytycznych, jak i powieści? Odpowiadam – nie, nic bardziej mylnego. Łączy obie przestrzenie krytyczne, a tym samym zapewnia kryminałom nowych czytelników, którzy nie tylko sięgną po przywołane przez nią powieści, lecz również zainteresują się krytycznymi, kryminalnymi portalami literackimi.

Na koniec oddaję jeszcze głos jednej z portretowanych przez Bernadettę Darską bohaterek, młodziutkiej Emmie Graham: „Choćbym nie wiem jak chciała wierzyć, że ta historia się zgrabnie domyka, to chyba jednak nic z tego. Odwracam stronę, a tam następna historia; kolejna strona, kolejna historia”. Niekończący się pochód narracji, bohaterek, motywów. W Śledztwie i płci autorka zgromadziła materiał oparty na prawie 150 powieściach (przy czym, to wybór dalece niekompletny, pomijający sporą grupę tekstów, z których część zostaje przywołana we Wstępach do obu tomów). Niczym wciągająca powieść kryminalna lekturowe śledztwa Darskiej angażują czytelników, żądnych kolejnych wrażeń, zagadek, niespodzianek – autorka umiejętnie podsyca ich apetyty. Sama też nie zaprzestaje poszukiwań – jako wyjątkowo skrupulatna czytelniczka nieustająco pozostaje na tropie kolejnych fascynujących lektur.

Anna Pekaniec



 

 

FOKK PZU

 

dekada literacka
prenumerata
sprzedaz_wysylkowa
numery_archiwalne
napisz do nas