poezja proza esej rozmowy recenzje felietony
 
filozofia
teoria literatury
socjologia
psychologia
antropologia
poczta literacka
sztuka
muzyka
teatr
film
wydarzenia
okno na świat
polska z zewnatrz
ksiazki_nadeslane
AGNIESZKA STASZCZAK
Harry Potter - repost me!
Dekada Literacka 2011, nr 4 (247)

J.K. Rowling


Harry Potter i kamień filozoficzny, 1997
(pol. wyd. Media Rodzina, Poznań 2000)

Harry Potter i Komnata Tajemnic, 1998
(pol. wyd. Media Rodzina, Poznań 2000)

Harry Potter i więzień Azkabanu, 1999
(pol. wyd. Media Rodzina, Poznań 2001)

Harry Potter i Czara Ognia, 2000
(pol. wyd. Media Rodzina, Poznań 2001)

Harry Potter i Zakon Feniksa, 2003
(pol. wyd. Media Rodzina, Poznań 2004)

Harry Potter i Książę Półkrwi, 2005
(pol. wyd. Media Rodzina, Poznań 2006)

Harry Potter i Insygnia Śmierci, 2007
(pol. wyd. Media Rodzina, Poznań 2008)

przekład polski wszystkich części – Andrzej Polkowski


Cykl książek autorstwa Joanne Rowling jest bez wątpienia fenomenem wydawniczym. Nie sposób odpowiedzieć jednoznacznie na pytanie, co przesądza o tak niezwykłej popularności tej serii – bez próby scharakteryzowania jej czytelnika. Po kolejne tomy sięgają nie tylko nastolatkowie, ale również znacznie starsi fani przygód czarodzieja, dlatego też wyznaczanie ostrych przedziałów wiekowych jest karkołomne. Dużo łatwiej dokonać takiej charakterystyki sytuując Harry’ego Pottera obok innych lektur konkretnego czytelnika. Analizując coś na kształt jego „osobistej biblioteki”, zyskujemy kontekst dla jego literackich upodobań. Niezwykle przydatny do uzyskania wglądu w takie właśnie „osobiste biblioteki” okazuje się serwis internetowy – soup.io. Soup to platforma blogerska, która pozwala użytkownikom na kreowanie swoistego kolażu złożonego ze znalezionych w sieci filmów, piosenek, cytatów i obrazków. Zbiorem takim nie rządzi żadna zasada porządkująca poza zasadą dowolności, dlatego też powstała w ten sposób „informacyjna zupa” to przedziwny twór, w którym literackie cytaty sąsiadują ze zdjęciami kawy ze Starbucksa, a wyliczenie najsmutniejszych piosenek w historii muzyki poprzedzone jest humorystycznym memem. Obecność cytatów z Harry’ego Pottera, jak również kadrów z jego ekranizacji i memów powstałych na ich podstawie dowodzi, że książka i film rezonują w odbiorcach przynajmniej na kilku różnych płaszczyznach.

Pierwszą z nich można określić jako rozpoznanie danego elementu popkultury i przyjęcie go na zasadzie „swojego” – to gest znaczący o tyle, że wskazuje właśnie na identyfikację, dyktowaną często przez wspólnotę pokoleniową. Należy przy tym pamiętać, że kluczową rolę w kreowaniu własnej „zupy” pełni całkowicie autorska selekcja materiałów. Pojedynczy soup rozpatrywany jako pewna całość – wybór elementów konkretnych i nieprzypadkowych wyłowionych z nieskończonej otchłani sieci – wiele mówi o swoim autorze, gdyż świadczy o identyfikacji z przywoływanymi obrazami, dźwiękami i myślami. Można pokusić się o stwierdzenie, że kreowanie takiego kolażu jest bliskie Lacanowskiej integracji fragmentarycznej osobowości, w tym wydaniu: najczęściej na podstawie elementów popkultury, w których odnajdujemy cechy własne [1]. Internauci podchodzą do tematu z twórczą swobodą, przetwarzając wybrane motywy według swojego zamysłu, często wpisując je w humorystyczny kontekst. Filmowy kadr z ekranizacji Harry’ego Pottera przedstawiający postać Luciusa Malfoya staje się reklamą farby do włosów znanej marki, a Severus Snape uchwycony w pozie rzucania zaklęcia opatrzony jest podpisem: „i want you to draw me like one of your French girls” [2].

Drugą płaszczyznę wyznaczałoby bezpośrednie przywołanie cytatów, najczęściej na zasadzie sentencji uznanych za warte przywołania, podobnie jak frazy wyjęte z dzieł Dostojewskiego czy Kundery, z którymi sąsiadują. Egalitaryzm internetowej „zupy” polega właśnie na dosyć swobodnym podejściu do tzw. kanonu arcydzieł, a osobisty kanon ustala się w taki sposób, jak Rene Etiemble chciał widzieć formowanie własnej biblioteki Weltliteratur – „drogą pokrewieństwa duchowego, drogą miłości” [3]. Pojawia się pytanie, co sprawia, że w dosyć banalnych frazach użytkownicy soupa odnajdują właśnie owo pokrewieństwo duchowe. Na swojej stronie użytkowniczka herbatkowa [4] zamieszcza cytat wyjęty z czwartej części przygód Harry’ego Pottera, są to słowa Albusa Dumbledore’a: „Ach, muzyka. To magia większa od wszystkiego, co my tutaj mamy”. Porównanie muzyki do magii, wielokrotnie już eksploatowane, ma szansę zaistnieć tu na nowo jako sentencja. Pojawiają się również cytaty odnoszące się ściśle do rzeczywistości przedstawionej w książce, jak na przykład cytat-zagadka pochodzący z ostatniej części serii przygód Harry’ego, opublikowany między innymi przez użytkowniczkę kamenka [5]: „Śmierć będzie ostatnim wrogiem, który zostanie zniszczony”. Cytat ten w oderwaniu od kontekstu traci swoje właściwe znaczenie. O zamieszczeniu na soupie nie decydowałaby zatem faktyczna nośność semantyczna cytowanych fragmentów. Cytowanie w tych przypadkach działa raczej jako wprowadzenie kodu, którego zrozumienie wymaga znajomości obszerniejszej niż sam cytat całości. Dowodzi to niewątpliwie, że Harry Potter jest dla wielu lekturą pokrewną duchowo, którą pragną nawet za cenę pewnej niezrozumiałości czy miałkości wyrwanych z kontekstu zdań włączyć do swojej internetowej biblioteki. Pojawia się pytanie, co przesądza o owym pokrewieństwie duchowym, skoro siła przywoływanych fraz nie tkwi w samej ich wymowie. Być może nić powstaje dzięki identyfikacji z samymi bohaterami książki. Jeżeli przyjrzymy się fabule powieści, okazuje się, że Rowling wykorzystuje znany wszystkim schemat historii Kopciuszka – Harry jako wychowany w mugolskim domu „podrzutek” okazuje się powszechnie znaną postacią w świecie czarodziejów. Pogardzany przez lata chłopiec wygrywa kolejne pojedynki z najsilniejszym przedstawicielem czarnej magii – Voldemortem – i, co najważniejsze, odnajduje w swoim życiu wartości, których wcześniej nie znał, takie jak zaufanie, przyjaźń czy nadzieja. Według Bettelheima identyfikacja z baśniowym bohaterem odbywa się właśnie dzięki „pozytywnemu oddźwiękowi” [6], jaki budzi u czytelnika jego położenie. O ile dla najmłodszych kluczowy jest finał historii, opierający się na nagrodzie, jaka przypada w udziale Kopciuszkowi, o tyle dla starszych czytelników istotne jest uruchomienie empatii. Sytuacja „awansu” będzie tutaj dodatkową premią czytelniczą, jako że dzięki projekcji własnej osoby na postać bohatera czytelnik zyskuje wiarę, że on również może osiągnąć powodzenie. Chociaż badania Bettelheima dotyczyły dzieci, to o popularności baśniowego schematu przesądza chociażby liczba produkowanych obecnie komedii romantycznych, często opartych na tym klasycznym wzorcu. Niewątpliwym sukcesem Rowling jest umiejętne połączenie oddziałującej na psychikę czytelnika historii Kopciuszka z planem fantastycznym. Niesamowite tempo akcji, bogatej w sceny walki, bohaterowie charakteryzowani w odniesieniu do kilku cech dominujących, które znajdują zastosowanie w rozwoju fabuły (np. Hermiona jako prymuska służy swoją wiedzą w rozwiązywaniu zagadek), zadaniowość podejmowanych działań (np. Turniej Trójmagiczny), jak również pewna liczba ofiar śmiertelnych, których śmierć nie ma faktycznego wpływu na rozwój fabuły (np. Cedrik Diggory), zbliżają Harry’ego Pottera do gry komputerowej, co tworzy pewne poczucie odrealnienia prezentowanej rzeczywistości. Mimo to, jak się okazuje, baśniowa identyfikacja z bohaterem nie zostaje zaburzona.

Bywa jednak i tak, że kontakt z kolejnymi tomami powieści kończy się rozczarowaniem. Spotyka się zarzut, iż bohater się nie rozwija. Kinga Dunin zwróciła uwagę na dziecięcy narcyzm Pottera, widoczny zwłaszcza w pierwszym tomie, kiedy to zabawowe użycie czarów przeciw mugolom zostaje usprawiedliwione doznanymi od nich krzywdami [7]. Narcyzm ten wydaje się przezwyciężony, kiedy Harry decyduje się na walkę z Voldemortem – już nie z zemsty za śmierć rodziców, ale coraz bardziej świadomie opowiadając się przeciw prawu „czystości krwi”, a więc stając w obronie mugoli. W ostatniej części dochodzi również do symbolicznego pojednania Harry’ego z jego kuzynem Dudleyem. Pod znakiem zapytania należałoby zatem postawić nie sam rozwój bohatera, ale jego rozpisanie na poszczególne tomy. Wydaje się, że względy fabularne przeważyły tu nad chęcią oddania prawdopodobieństwa psychologicznego. Co prawda Harry zdobywa kolejne magiczne sprawności, a pokonanie Voldemorta w dalszych częściach wymaga od niego wykazania się pewnymi przymiotami charakteru, to główny bohater musi działać jak dorosły już w momencie, kiedy wstępuje w czarodziejski świat. Rozliczne niebezpieczeństwa, na jakie jest narażony (w tym zagrożenie własnego życia), sprawiają, że wkracza w świat dorosłych i ich reguł. Stoi to często w sprzeczności do jego wieku i zasad, jakich powinien przestrzegać jako dziecko (ciągłe łamanie regulaminu Hogwartu). Miesza się więc tutaj jeszcze dziecięce postrzeganie świata, tym bardziej infantylne, że dla Harry’ego świat czarodziejów był zupełnie nieznany, i bezpośrednie zaangażowanie w najpoważniejszy konflikt tego świata, jakim jest, najkrócej mówiąc, walka o jego przyszły ład. Zaplecze ideologiczne powieści, jak również kwestie rozwoju bohatera, wydają się zatem drugorzędne wobec fabularnej sprawności powieści.

Kolejną płaszczyzną, jaką zyskujemy, przypatrując się zjawisku z perspektywy platform blogerskich, jest otoczenie innych tekstów, z którymi tam Harry Potter sąsiaduje. Wspominałam o zasadzie dowolności i nieobecności odgórnie ustalonego kanonu, dlatego warto przyjrzeć się zestawieniu, w jakim pojawia się omawiana pozycja. Nie sposób skatalogować wszystkich soupów, jednak na przykładzie wybranych da się dokonać kilku obserwacji. Cytaty z książek Rowling przeplatają się tam z cytatami z klasyki światowej literatury. Można tu przywołać nazwiska takie jak Szekspir czy Dostojewski. Polska powieść znalazła swoich reprezentantów m.in. w osobach Janusza L. Wiśniewskiego, Agnieszki Osieckiej (korespondencje), Andrzeja Stasiuka czy Manueli Gretkowskiej. Najczęściej publikowane wiersze to poezje ks. Jana Twardowskiego, Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej, Haliny Poświatowskiej, nie mniejszym zainteresowaniem cieszy się jednak grono twórców o całkowicie odmiennej stylistyce poetyckiej, jak np. Marcin Świetlicki czy Charles Bukowski. Sytuuje to Harry’ego Pottera w otoczeniu literatury adresowanej raczej do dorosłych niż przeznaczonej dla dzieci. Niemniej jednak pojawiają się obok nich również książki Marka Twaina, Lucy Maud Montgomery, czy chociażby Tomka Tryzny, autora jednej z najbardziej przenikliwych psychologicznie polskich powieści o dorastaniu, Panny Nikt. Zestawienie to wskazuje, że Harry’ego Pottera można by określić jako „lekturę przejścia” między dzieciństwem a dorosłością, między czytelnikiem naiwnym a już ukształtowanym. Nie bez wpływu pozostaje pewnie fakt, że kolejne tomy wydawane były w przeciągu dziesięciu lat, a więc czytelnik sięgający po ostatnią część stał się już zupełnie innym odbiorcą. Trudno powiedzieć, na ile sam akt kontynuacji przygód młodego czarodzieja dyktowany jest sentymentem do jeszcze dziecięcej lektury, na ile zaś chęcią poznania zakończenia tej wielotomowej historii, niemniej jednak można stwierdzić, że Harry Potter jest częścią literacko-popkulturowej tożsamości wielu nastolatków.

Agnieszka Staszczak

Przykładowe adresy omawianych soupów:
http://herbatkowa.soup.io/
http://looser.soup.io
http://tulli.soup.io/
http://kamenka.soup.io/
http://hogwart.soup.io/


PRZYPISY:

[1] Por. Waldemar Kuligowski, Popkultura jako źródło tożsamości, w: Kultura popularna, red. Wiesław Godzic, Kraków 2002, s. 19-26.

[2] Rozpoznawalny cytat z filmu Titanic Jamesa Camerona (1997) – bohaterka ogląda akty narysowane przez bohatera i mówi mu, że też chce być jedną z jego modelek [przyp. red.].

[3] Rene Etiemble, Czy należy zrewidować pojęcie Weltliteratur?, w: Antologia zagranicznej komparatystyki literackiej, red. Halina Janaszek-Ivanickova, Warszawa 1997.

[4] http://herbatkowa.soup.io/post/94230866/Achmuzyka-To-magia-wi-ksza-od

[5] http://kamenka.soup.io/post/91802516/mierb-dzie-ostatnim-wrogiem-kt-ry

[6] Bruno Bettelheim, Cudowne i pożyteczne. O znaczeniach i wartości baśni, t. I, Warszawa 1985, s. 33.

[7] Kinga Dunin, Epitafium dla Kajtusia, „Res Publica Nowa” 2002, nr 7, s. 86-88.


 

 
starkmav@gmail.com     2012-02-23 01:05:10
Cytujemy coś na zupie niekoniecznie dlatego, żeby odwołać się do całości dzieła. Cytat może być zamieszczony na naszym blogu bo jest ładny, bo odzwierciedla to co czuję w danej chwili, bądź kojarzy na

 

FOKK PZU

 

dekada literacka
prenumerata
sprzedaz_wysylkowa
numery_archiwalne
napisz do nas