poezja proza esej rozmowy recenzje felietony
 
filozofia
teoria literatury
socjologia
psychologia
antropologia
poczta literacka
sztuka
muzyka
teatr
film
wydarzenia
okno na świat
polska z zewnatrz
ksiazki_nadeslane
TOMASZ Z. MAJKOWSKI
Magia młodego czarodzieja, czyli fantastyczna literatura młodzieżowa wokół Pottera
Dekada Literacka 2011, nr 4 (247)

Formuła

Istotą przełomu w młodzieżowej literaturze fantastycznej, związanego z fenomenalnym sukcesem czytelniczym serii Harry Potter, wydaje się wydzielenie w łonie fantastyki osobnej kategorii, adresowanej do nastoletnich odbiorców. I jest to przypadek o tyle szczególny, że nie wytworzył dodatkowej, zinfantylizowanej odmiany konwencji, której podstawowym odbiorcą byli wcześniej dorośli, czegoś w rodzaju kryminału czy powieści szpiegowskiej dla dzieci. Sprawił raczej, że część fantastyki stała się „literaturą dla dorosłych”.

Przyrodzony związek gatunków fantastycznych i młodego czytelnika, którego dobitnym potwierdzeniem była obecność tekstów Stanisława Lema w kanonie lektur szkolnych na poziomie klasy czwartej szkoły podstawowej jeszcze w latach 90., wydaje się mieć dwa powody. Pierwszym jest deprecjacja baśni oraz innych wytworów literackiej wyobraźni w drugiej połowie XIX wieku – „zesłanie fantastyki do dziecięcego pokoju”, nad którym ubolewa J.R.R. Tolkien w głośnym eseju O baśniach z roku 1937. Drugim – związki wczesnej fantastyki naukowej i dydaktyki, występujące w podróżniczo-przygodowych powieściach Juliusza Verne’a czy programie Hugo Gernsbacka, redaktora kluczowego dla wypracowania przez science fiction gatunkowej formuły czasopisma „Amazing Stories”. Wartością, która odróżniać miała ten magazyn od czasopism publikujących opowiadania przygodowe, miał być właśnie potencjał edukacyjny – opowiadania wybierane przez Gernsbacka, prócz sensacyjnej fabuły, prezentować miały najnowocześniejsze odkrycia i prognozować rozwój nauki, utożsamionej z inżynierią, w sposób możliwie wiarygodny. Tego rodzaju program odcisnął piętno na rozwoju fantastyki naukowej oraz na jej odbiorze – choć w obrębie gatunku tworzyła znaczna liczba uznanych autorów, stereotypowym czytelnikiem science fiction stał się nastolatek płci męskiej o inklinacjach technicznych.

Głębsze jeszcze relacje połączyły młodzież i powieść fantasy – inspirowaną nie tylko estetyką baśni, ale często posługującą się młodocianym bohaterem. Ponownie, pomimo artystycznych sukcesów oraz akademickiego zainteresowania wybranymi tytułami, gatunek zestawiony został z młodym czytelnikiem, który nie przejawia jeszcze wystarczająco poważnego zainteresowania światem przedstawionym w prozie realistycznej, nawet w jej odmianie popularnej. Wyobrażony czytelnik powieści miecza i czarów miałby zatem wyrastać na miłośnika thrillerów politycznych lub prozy kryminalnej. Ostatni z trzech dwudziestowiecznych gatunków prozy fantastycznej, horror, znalazł się natomiast w sytuacji przeciwnej, stanowiąc owoc zakazany, dostępny wyłącznie dla czytelników pełnoletnich, ze względu na drastyczność prezentowanych sytuacji oraz zamiar przerażania odbiorcy. Dlatego nawet te powieści Stephena Kinga, które jawnie nawiązują do prozy młodzieżowej, w rodzaju Carrie, rzadko znajdowały się na liście tekstów polecanych nastoletniemu czytelnikowi.

Pojawienie się serii Harry Potter oraz jej miłośników: młodych ludzi, często wcześniej niezainteresowanych literaturą, doprowadziło do rewizji powyższego stanowiska. Zagospodarowawszy nastoletnich odbiorców, cykl J.K. Rowling dowiódł, iż literatury fantastycznej nie łączy przyrodzony stosunek z młodością, a stworzenie tekstu szczególnie atrakcyjnego dla młodego czytelnika wymaga dodatkowych, specyficznych zabiegów. Skwapliwie zresztą podjętych – międzynarodowy sukces przygód nastoletniego czarodzieja wyznacza moment, gdy nieco zaniedbywana literatura fantastyczna dla młodzieży stała się odrębną gałęzią rynku księgarskiego. Z drugiej strony, nawet najsilniej związana z dziećmi odmiana powieści fantastycznej – fantasy – zyskała nowe oblicze wraz z karierą poważniejszych tekstów, w rodzaju cyklu powieściowego G.R.R. Martina Pieśń lodu i ognia, którego pierwszy tom został zekranizowany przez telewizję HBO jako serial Gra o tron, ze względu na przemoc i wulgarne sceny erotyczne adresowany do zdecydowanie dojrzałego odbiorcy.

Co nie znaczy, że przed premierą Harry’ego Pottera i kamienia filozoficznego nie istniała fantastyka dla młodzieży – ani że opinia o gatunkach fantastycznych była całkowicie nieadekwatna. Jeśli chodzi o pierwszą z tych kwestii, to przeważała jednak twórczość powstająca z dala od silnie zintegrowanego środowiska producentów i konsumentów fantastyki, przyjmująca raczej postać tekstów dla dzieci niż młodzieżowych (jak wczesne powieści Doroty Terakowskiej). Z kolei choć gatunkowa powieść fantasy faktycznie chętnie korzysta z modelu literatury młodzieżowej, jej infantylizm jest starannie maskowany. Chociaż w swojej prototypowej realizacji przedstawia relację z dorastania obdarzonego szczególnymi właściwościami nastolatka i obficie czerpie z powieści przygodowej, podróżniczej i historycznej (które to gatunki również bywają wiązane z młodym czytelnikiem), deklaratywnie przeznaczona jest dla dojrzałego odbiorcy, wierna Tolkienowskiemu programowi emancypacji baśni z dziecięcego pokoju.

Fantastyczna literatura młodzieżowa, stanowiąca pokłosie sukcesu Pottera, nie jest tak powściągliwa i chętnie eksponuje swój czytelniczy adres. Jednocześnie korzysta z wzorców i formuł gatunków fantastycznych, uprzywilejowując wielotomowe cykle powieściowe (nazywane „sagami”) oraz charakterystyczną dla gatunkowej fantastyki bezwzględną zasadę prezentacji świata przedstawionego z pomocą poetyki realistycznej. Autorzy chętnie mnożą zatem objaśnienia cudowności, utrzymane w tonie scjentystycznym, opisują egzotyczne szczegóły zmyślonych światów w nużących detalach i dbają o wiarygodność psychologiczną bohaterów. Osiągają przy tym zaskakujące rezultaty – skoro bowiem uznać wampiryczny przymus konsumpcji krwi za element fizjologii tego gatunku (a nie metafizyczną tęsknotę umarłego za pierwiastkiem życia, zawartym w ludzkiej krwi), można wyobrazić sobie „dobrego krwiopijcę”, który nie krzywdzi ludzi, a jedynie zwierzęta. Dzięki temu pensjonarski romans Zmierzch może zastąpić relację wampir – zafascynowana nim ofiara, znaną z realizacji klasycznych, modelem pozbawionego napięć związku dwojga nastolatków, któremu zagrażać mogą wyłącznie potencjalni rywale.

Istota

Wprowadzenie elementów charakterystycznych dla powieści fantasy, szczególnie autonomicznych realiów, zapewnia tekstom fantastycznym potencjał nieobecny w realistycznej powieści młodzieżowej, szczególnie w zakresie kreacji bohatera. Harry Potter, tytułowa postać serii, jest w tym względzie dość typowy, realizując wątek zrewitalizowany w uroczej powieści T.H. White’a Miecz w kamieniu z 1936 roku. Jej bohaterem jest przyszły król Artur, na razie chłopiec dorastający pod okiem opiekuna oraz edukowany przez mądrego Merlina. W kulminacyjnej scenie tekstu młodzieniec, usiłując zrehabilitować się jako giermek, przypadkowo dobywa miecza z kamienia, odkrywając swoje dziedzictwo. Klasyczna relacja Mallory’ego o początkach panowania legendarnego monarchy zostaje dobrze przyswojona przez powieść miecza i czarów, której najpoczytniejsze realizacje – cykl Belgariada Davida Eddingsa, Koło czasu Roberta Jordana i inne – przedstawiają losy młodych ludzi, powołanych do wielkich czynów, ale ukrytych w całkowicie prozaicznych domach przez mądrych opiekunów.

Model ten, realizujący młodzieńcze marzenie o niezwykłości oraz lęk przed odkrywaną dopiero tożsamością dorosłego, powtarza się w cyklu J.K. Rowling całkowicie dosłownie: tytułowy bohater, którego przeznaczeniem jest ostatecznie unicestwić niegodziwego Voldemorta, trafia za sprawą mądrego mentora pod opiekę uciążliwych i nieświadomych istnienia magii krewnych. U progu dojrzałości manifestuje jednak czarodziejskie możliwości i zostaje powołany do świata czarów, w niezbyt może subtelnej, ale trafnej metaforze fizycznego dojrzewania. Utrwala tym samym fabularne rozwiązanie, znane z powieści miecza i czarów, dokonując jednocześnie istotnego przeobrażenia: przypomina o świecie magicznym w typie baśniowym, to znaczy egzystującym w ukryciu, a nie autonomicznym wobec rzeczywistości empirycznej. Bohater zostaje powołany nie z sielskiej doliny w zmyślonej krainie, lecz z miejsc, które czytelnik może zidentyfikować. Analogiczną formułą posługują się zresztą liczne cykle młodzieżowe inspirowane Harrym Potterem: Percy Jackson Ricka Riordana, przedstawiający losy współczesnego nastolatka będącego synem Posejdona, Darkness is Rising Susan Cooper, gdzie bohater jest potomkiem starożytnych pogromców złych mocy, a nawet w polskim cyklu Andrzeja Pilipiuka Norweski dziennik, choć tam centralna postać jest niezwykła genetycznie, nie genealogicznie. Obecna jest również w powieściach, które używają konwencjonalnej formuły miecza i czarów – to jest przedstawiają losy wybrańca wychowanego w sielskiej dolinie na końcu zmyślonego świata – które nie kryją, że przeznaczono je dla młodego czytelnika, na przykład w seriach powieściowych Trudi Canavan czy Ewy Białołęckiej.

Ponieważ akcja cyklu J.K. Rowling nie rozgrywa się w zwyczajowych dekoracjach powieści fantasy, proponując w zamian kulturę czarodziejów egzystującą w ukryciu, wprowadzić może jednocześnie drugą klasyczną motywację wyjątkowości bohatera, występującą w fantastycznej powieści młodzieżowej przynajmniej od czasu Kronik Narni C.S. Lewisa: przynależność do sekretnego bractwa. W powieściach Lewisa bractwo tworzą młodzi ludzie, którym zdarzyło się przenieść do Narni, i nie ma ono charakteru formalnego, umożliwia jednak wymianę bohaterów w kolejnych tomach cyklu. Sekretne bractwo Pottera jest daleko bardziej sformalizowane, tworząc tajemną społeczność, która ukrywa się przed wzrokiem zwykłych śmiertelników. Jest zatem odpowiednikiem świata fearie z celtyckiego folkloru, chętnie wykorzystywanego przez literaturę dla młodego czytelnika, np. Kroniki Spiderwicka Tony’ego DiTerlizziego i Holly Black, przedstawiające losy rodzeństwa kontynuującego potajemne badania nad światem duszków, jakie zapoczątkował ich ekscentryczny wuj; Kroniki Wojen Duszków J.H. Brennana, w których nastolatek wplątuje się w konspiracyjną walkę przeciwko ciemiężącemu Fearie tyranowi; albo Artemis Fowl Eoina Colfera, brawurowy cykl o młodocianym geniuszu zbrodni, który wchodzi w konflikt z księżniczką wróżek. Wszystkie te pozycje wprowadzają wątek kręgu wtajemniczonych, którzy – niczym Iluminaci z klasycznych teorii spiskowych – prowadzą swe niewidzialne boje z dala od ciekawskich oczu społeczeństwa.

Ożywiony przez Pottera wątek tajemnego świata znajduje też alternatywną realizację w postaci ukrytego świata istot nocy. Koncept ten, jeszcze dziewiętnastowieczny, ożywiła w obrębie XX-wiecznej literatury popularnej powieść Anne Rice Wywiad z wampirem z roku 1976, przynależał jednak do literatury grozy, a więc tekstów pozostających poza obrębem usankcjonowanej kultury młodzieżowej. Z fabułą tego rodzaju połączył go serial telewizyjny Buffy, postrach wampirów, którego bohaterka, nastolatka uczęszczająca do amerykańskiego liceum, po zajęciach trudniła się eksterminacją potworów. Zbieżność motywu ukrytej społeczności wampirów czy innych potworów z ukrytym światem czarodziejów sankcjonuje obecność kultury krwiopijców w powieści młodzieżowej. Zabiegów korygujących wymaga jedynie centralny motyw wampiryzmu, to jest splot morderczych skłonności i nieodpartego erotyzmu potwora. Dlatego prezentuje się wampira raczej jako gatunek oddzielny od ludzkiego niż jako trupa ożywianego przez piekielne moce, i szuka alternatyw dla makabrycznej diety. W najsłynniejszym cyklu powieściowym tego rodzaju, Zmierzchu Stephenie Meyer, bohaterką jest nastolatka poznająca świat nieśmiertelnych za przewodem swojego chłopaka – wampira. Częściej to centralna postać należy do sekretnego bractwa, jednak dopiero poznaje rządzące nim reguły. Tak dzieje się w cyklach Akademia wampirów Richelle Mead i Błękitnokrwiści Melissy de la Cruz, przedstawiających losy nastoletnich wampirzyc, uczęszczających do akademii przekazujących stosowne umiejętności. Inne potwory kojarzone z konwencjonalną fabułą grozy również odnajdują się w tej formule: bohaterka Blood and Chocolate Annette Curtis Klause to zakochana w śmiertelniku wilkołaczyca, a tytułowa postać drugiego z cykli Richelle Mead jest sukubem – żeńskim demonem o szczególnej wrażliwości, wbrew zwyczajom swego rodzaju niechętnym do wysysania z mężczyzn życiowej energii.

Wyjątkowy status bohatera, trudny do zaprezentowania w literaturze realistycznej, wymusza charakterystyczny rozwój fabuły: wybraniec nie może przecież zostać wybrany bez powodu. W przypadku Harry’ego Pottera stawką jest ocalenie świata czarodziejów zarówno przed niegodziwym Voldemortem, jak przed skorumpowaną klasą polityczną, na czele której stoi słaby i małoduszny Minister Magii. Konserwatywny wątek ocalenia status quo przeplata się więc z rewolucyjnym motywem buntu wobec establishmentu, ponownie łącząc dwie charakterystyczne tendencje. W myśl jednej bohatera powołano, by przeciwstawił się nadchodzącemu złu, a ewentualne przeszkody natury politycznej są objawem działalności tegoż zła. Tak skonstruowana jest większość młodzieżowych powieści fantasy, gdzie zmyślonemu uniwersum zagraża jakiegoś rodzaju Czarny Pan i jego sługi. Wątek rewolucyjny nie jest jednak wcale egzotyczny. Może przyjąć formę restytucji złotego wieku po obaleniu obozu uzurpującego władzę – tak dzieje się w większości Kronik Narnii, gdzie zwyciężyć należy to panującą od stu lat Białą Czarownice, to pozbawionych wyobraźni Telmarów. Nie dziwi zatem, że trylogia programowo odwracająca schematy cyklu C.S. Lewisa, Mroczne materie Philipa Pullmana, przedstawia historię dziewczynki tak głęboko przekształcającej porządek świata, że obalającej nawet hierarchie niebiańskie. Przeciwko władzy autorytetów występują też zbuntowane, nastoletnie potwory, pojawiające się w powieściach łagodzących konwencję grozy. By stworzyć związek ze śmiertelnikiem, muszą przecież sprzeniewierzyć się respektowanym od zarania dziejów tradycjom zachowania dyskrecji i wypracować nową formułę koegzystencji.

Oczywiście, nim wybraniec osiągnie cel, czeka go szereg prób, niekiedy szalenie niebezpiecznych. W przypadku Harry’ego Pottera będzie to nawet gotowość oddania życia w obronie świata, który ma ocalić: w finale bohater decyduje się ponieść śmierć z rąk Voldemorta, wiedząc, że to jedyny sposób, by ostatecznie pozbawić złego czarnoksiężnika życia. Większość powieści nie idzie wprawdzie tak daleko, nim jednak bohater osiągnie cel, zmuszony będzie przeobrazić się z uzależnionego od rodziców dziecka w pełnoprawnego dorosłego, gotowego podejmować trudne decyzje i, kiedy trzeba, ryzykować wszystkim. I choć dzieje się to na przestrzeni szeregu tomów, w ostatecznym rozrachunku dzieje wybrańca, bohatera fantastyki młodzieżowej, dają się sprowadzić do obserwacji Tolkiena, wyrażonej w eseju O baśniach: „zagrożenie, smutek i cień śmierci mogą niekiedy nadać nieopierzonemu, niezgrabnemu i samolubnemu wyrostkowi godność, a nawet i mądrość” (zob. Drzewo i liść, Poznań 1994, s. 48).

Tomasz Z. Majkowski




 

 

FOKK PZU

 

dekada literacka
prenumerata
sprzedaz_wysylkowa
numery_archiwalne
napisz do nas