poezja proza esej rozmowy recenzje felietony
 
filozofia
teoria literatury
socjologia
psychologia
antropologia
poczta literacka
sztuka
muzyka
teatr
film
wydarzenia
okno na świat
polska z zewnatrz
ksiazki_nadeslane
ANNA NASIŁOWSKA
ARS AMANDI
Dekada Literacka 2010, nr 3 (241)

W języku Ur nie mówi nikt z ludzi
wszystkie tabliczki były z kruchej gliny
rozsypały się w proch
Słłowa przepadły
a jednak kołacze się po głowach
jęęzyk Ur
Ma prostą gramatykę
kilka dzwięków podobnych do beczenia owiec
i trochę stęknięć.

Za każdym razem gdy kobieta i męężczyzna
spotykają się w łóżku
jakiśś fragment Ur
którego nie znają 
wydobywa się z ich ust mimowolnie
Zadając pytanie: Tak? Czy tak chcesz?
Tak! Odpowiedz uwzględnia różne odcienie
pasji i może domagać się następnego pytania
którego nie zada nikt
o zdrowych zmysłach na trzeźwo w śświetle dnia: 
Czy chcesz mieć ze mną dzieci?
Straszny wstyd dla cywilizowanych.

Zakłładając ubrania jeszcze zakłopotani
Szybko zapominają że w Ur
przekazali sobie
Znaczną część tego
Co w dużo młodszej łacinie nazywa się 
ars amandi
a w Ur
nie wiadomo, może samym życiem.
Ale to prawda, że gdyby granice naszego świata
byłłyby granicami naszej fryzowanej mowy
nas by nie było
chyba że in vitro.




 

 

FOKK PZU

 

dekada literacka
prenumerata
sprzedaz_wysylkowa
numery_archiwalne
napisz do nas