poezja proza esej rozmowy recenzje felietony
 
filozofia
teoria literatury
socjologia
psychologia
antropologia
poczta literacka
sztuka
muzyka
teatr
film
wydarzenia
okno na ¶wiat
polska z zewnatrz
ksiazki_nadeslane
MAREK BULANOWSKI
WIERSZE
Dekada Literacka 2009, nr 1-2 (233-234)

Z ZWIERZA SIĘ ZE SWOICH NOCY

nie pojawia się w łóżku na zasadzie
Drobnomieszczańskich
Pragnień
Po odbyciu wiadomo czego
Na 
Z
 Spadaj± sny
O stworzeniu nasturcji
O rajskich u¶miechach
Czasem
Podczas nocnych burz
¦ni o przechodzeniu
Na drug± stronę
Z
 Przebywała tam do¶ć długo
By nie pomylić
Miejsca na Ziemi
Z pulsuj±c± kropl±
Absolutu
TrzeĽwa jak poranny deszcz
Nie podejrzewa o mistycyzm
Neuronów
Wypalaj±cych wizje
Jakie widziało jej nieobecne
Oko
Nikomu nie mówi o snach
Którymi karmi j± mózg
Po prostu żyje
W obwodzie innego
Z

¬ CZYLI ¬IˇB

¬ 
¬iębi noc±
Jak żar wy¶nionego
Zmartwychwstania
Nie patrzy w przyszło¶ć
Bo żyje w niepamięci
O pocz±tku
O inicjacji
Z pewno¶ci±
O tym czego nikt
Nie złoży w ofierze
Na powitanie
¦mierci
¬
 Jest samotna
Wewnętrznym pragnieniem
Rosy
Modlitw± do zakazanych
Przez rozum
Poranków
¬
 Przekłuwa 
Sw±
¬renicę
By przejrzeć się
W podstawie własnego
¬ 

z cyklu Ol¶nienia alfabetyczne
 




 

 

FOKK PZU

 

dekada literacka
prenumerata
sprzedaz_wysylkowa
numery_archiwalne
napisz do nas