poezja proza esej rozmowy recenzje felietony
 
filozofia
teoria literatury
socjologia
psychologia
antropologia
poczta literacka
sztuka
muzyka
teatr
film
wydarzenia
okno na świat
polska z zewnatrz
ksiazki_nadeslane
EWA HEARFIELD
Jesień literacka
Dekada Literacka 2008, nr 4 (230)
Jesień w tym roku nadeszła w Anglii szybko, śpiesząc się, by zająć miejsce krótkiego i chłodnego lata. Deszcz, deszcz. Woda leje się z rynien, wypełnia kałuże, niebezpiecznie podnosi poziom rzek i staje się tematem wszystkich rozmów. Czy znowu, tak jak w zeszłym roku, będzie powódź? Czy to już, czy dotarło do nas globalne ocieplenie i klimat zmienił się nieodwołalnie?

Na stoiskach targowych pojawią się wkrótce tradycyjnie o tej porze roku sprzedawane toffee apples, czyli jabłka pokryte chrupiącą słodką polewą, i pieczone kasztany, zwiastuny długich zimowych wieczorów przy kominku. Niebawem obchodzić będziemy Halloween, ozdabiając domy latarniami wydrążonymi z dyni, a piątego listopada (w rocznicę wykrycia antymonarchistycznego, katolickiego spisku Guya Fawkes’a z roku 1605) rozpalimy wieczorem ogniska, nad którymi piec będziemy kiełbaski, a potem wystrzelą w niebo ognie sztuczne. W październiku zaś tłumy podążą jak co roku do Cheltenham na wielki festiwal literatury.

Cheltenham to kurort położony malowniczo w Cotswold, południowo-zachodnim regionie Anglii, który przyjął nazwę od rozciągających się tutaj długim łukiem miodowo-kremowych wapiennych wzgórz. W średniowieczu Cheltenham było niewielkim miasteczkiem targowym i dopiero odkrycie zdrowotnych wód mineralnych w pierwszej połowie XVIII wieku przyczyniło się do jego gwałtownego rozwoju. Za radą lekarzy przybył do wód Cheltenham w 1788 roku król Jerzy III i ta wizyta królewska przypieczętowała sławę kurortu, w którym po prostu wypadało bywać. Wkrótce też szerokimi promenadami w cieniu kasztanów, w pięknych ogrodach i parkach, przechadzali się członkowie wielu europejskich rodzin królewskich. Bywali tutaj przyszła królowa Wiktoria, książę Wellington, przyjeżdżali także Jane Austen i George Byron.

Bale, koncerty, przedstawienia teatralne, fety, pokazy ogni sztucznych i wyścigi konne należały do ulubionych rozrywek kuracjuszy. W modnym Cheltenham osiedlali się na stałe byli członkowie służby dyplomatycznej imperium brytyjskiego i wojskowi wysokiej rangi. Budowali piękne, otoczone ogrodami klasycystyczne wille i wysyłali swoje dzieci do drogich szkół, takich jak Cheltenham College for Boys lub Cheltenham Ladies’ College, które do dziś zajmują wysokie miejsce pośród najlepszych prywatnych szkół w Wielkiej Brytanii.

Dziś już nie wody mineralne i ich pijalnie wabią turystów do wciąż modnego Cheltenham. Nie brakuje tu rozrywek i właściwie każdy weekend przynosi coś ciekawego. Szeroka Promenada (reprezentacyjna aleja w centrum) zaskakuje swoimi metamorfozami, zmieniając się na przykład nagle w uliczkę jakby żywcem przeniesioną z francuskiego miasteczka nad Loarą, wypełnioną kolorowymi stoiskami, z których sprzedawcy z uroczym akcentem namawiają nas do spróbowania francuskich serów, pieczywa czy parującego smakowicie cassoulet. Cheltenham to również miejsce wysokiej rangi wydarzeń sportowych, na przykład Festiwal Krykietu, który odbywa się tu od 1872 roku i jest najstarszym tego typu festiwalem w Wielkiej Brytanii. Prestiżowe wyścigi konne, Cheltenham Gold Cup, przyciągają zaś tutaj co roku ponad 200 tysięcy widzów. Hotele w tym okresie są zwykle tak przepełnione, że wielu miłośników tego sportu nocować musi po prostu na ławkach w parkach, ale w dniach gorączki ogarniającej miasto w czasie wyścigów nikomu to nie przeszkadza.

Rok w Cheltenham zdominowany jest poza tym przez cztery wielkie festiwale, organizowane z wielkim rozmachem i trwające po prawie dwa tygodnie. W lecie ściągają do Cheltenham tłumy, aby wziąć udział w Festiwalu Muzyki Klasycznej – to wydarzenie o wysokiej randze artystycznej odbywa się w Cheltenham już od 60 lat, a zaczęło się skromnie jako Festiwal Współczesnej Muzyki Brytyjskiej. Na wiosnę w Cheltenham jest ostatnio organizowany jego młodszy brat, Festiwal Jazzowy; latem ma miejsce Festiwal Nauki, który z roku na rok cieszy się coraz większą popularnością (w zeszłym roku sprzedano około 20 tysięcy biletów), Festiwal Literatury zaś – właśnie jesienią.

W tym roku (jak zapewniają nas organizatorzy) na Festiwal Literatury przyjedzie do Cheltenham 450 pisarzy, a do wyboru będziemy mieć 350 wykładów, warsztatów, spotkań, dyskusji i przedstawień. Żaden normalny śmiertelnik nie będzie w stanie zobaczyć wszystkiego, tym bardziej, że ceny biletów są raczej wysokie (zwykle od 6 do 10 funtów za wykład lub spotkanie z pisarzem). Festiwal pomyślany jest głównie jako prezentacja najważniejszych wydarzeń literackich ostatniego roku: nowe książki, albumy, adaptacje literackie. Zorganizowany jest również tematycznie – w tym roku na przykład ma dwa tematy przewodnie: „rodzina” i „medycyna”.

Festiwal w Cheltenham to jednak znacznie więcej niż podsumowanie roku literackiego. Na zamówienie organizatorów Festiwalu, który jest jednocześnie czymś w rodzaju instytucji kulturalnej, znani pisarze (w tym roku laureaci ubiegłorocznych Nagród Bookera) piszą nowe utwory, które będą następnie miały swą premierę na antenie BBC Radio 4 (radia dla intelektualistów). BBC Radio 4 w czasie Festiwalu będzie również nagrywać kilka swoich najbardziej popularnych audycji (jedną z nich jest Start of the Week, audycja prowadzona w poniedziałki przez znanego dziennikarza i pisarza Andrew Marra) i na wydarzenia te będzie również można wykupić bilety. Od trzech lat organizatorzy Festiwalu współpracują również z Royal Shakespeare Company, bo trudno wyobrazic sobie festiwal literatury bez Szekspira.

Na Festiwalu nie unika się dyskusji o polityce. W tym roku wszystkich zaprzątają oczywiście wybory prezydenckie w USA i jednym z bardziej interesujących wydarzeń będzie z pewnością spotkanie z profesorem Simonem Schamą, tym enfant terrible brytyjskich historyków. Wykształcony w Cambridge i Oksfordzie Schama był raczej nieprzychylnie postrzegany przez własne środowisko i poczuł się swobodnie dopiero w Stanach jako wykładowca w Harvardzie i Columbia University. Ten zarażający swym entuzjazmem szczupły profesor, odziany w skórzaną kurtkę, zyskał w Wielkiej Brytanii wielkie powodzenie dzięki programom popularyzującym wiedzę historyczną, emitowanym kilka lat temu przez telewizję BBC 2. 

Tej jesieni wraca z nowym programem telewizyjnym oraz książką American Future (Przyszłość Ameryki). Czteroodcinkowa seria poświęcona wielkim historyczno-społecznym problemom Ameryki będzie emitowana przez BBC 2 w październiku, tuż przed prezydencką elekcją. Zapewne i tym razem opinie owładniętego pasją i obdarzonego poczuciem humoru profesora Schamy wzbudzą wiele kontrowersji.

Brytyjczyków zaprząta nie tylko przyszłość Ameryki, lecz także naszej planety. Ekologiczna obsesja zatacza tutaj coraz szersze kręgi. Na własnym podwórku zaczyna się od sortowania śmieci, wspierania produkcji (zwłaszcza organicznej) brytyjskich rolników, redukcji zanieczyszczeń. W odpowiedzi na coraz silniejszy kryzys ekonomiczny, z typowym stoickim „róbmy swoje” Brytyjczycy na masową skalę zabrali się za sadzenie warzyw i owoców oraz hodowlę kur w przydomowych ogródkach. Na Festiwalu nie traci się jednak szerszej perspektywy, a jednym z bardziej interesujących wieczorów będzie spotkanie z profesorem Harvardu Jeffrey’em Sachsem, ekonomistą światowej sławy (choć niekiedy krytykowanym za utopijne, zdaniem niektórych, pomysły), ekspertem w dziedzinie zwalczania biedy w krajach Trzeciego Świata, walki z AIDS, redukcji zadłużenia; opublikował on właśnie nową, napisaną z niezwyklym emocjonalnym zaangażowaniem książkę Common Wealth: Economics for a Crowded Planet (Wspólne bogactwo. Ekonomia dla przeludnionej planety).

Niejako po drugiej stronie debaty nad przyszłością naszej planety znajduje się Ray Mears, który pojawić się ma na Festiwalu ze swoją nową książką Vanishing World (Znikający świat). Jest on podróżnikiem, po trosze przyrodnikiem, historykiem, etnologiem-amatorem, fotografem i pisarzem. Znany jest najbardziej z programów BBC, które zaczęły się jako lekcje przetrwania bez zdobyczy współczesnej cywilizacji i w skrajnych warunkach klimatycznych, a z czasem nabrały rozmachu i stały się pięknymi opowieściami o nieskażonych cywilizacją miejscach na ziemi, przybliżającymi życie ludów Afryki i Ameryki Środkowej. Mears często towarzyszy im w polowaniach, w wyprawach po lecznicze zioła czy codziennych czynnościach, z naturalną łatwością zaskarbiając sobie ich przyjaźń i szacunek. Mears pokornie pochyla się nad znaleziskami archeologicznymi: w obecności kustoszy delikatnie odwija z wielu warstw bibułek krzemienne ostrza strzał i igły, a potem próbuje wykonać podobne, używając jedynie technik dostępnych naszym przodkom. Odwiedza najdalsze zakątki, aby zdobyć wiedzę przechowaną z pokolenia na pokolenie: uczy się od Indian, jak zrobić kanoe z kory brzozy, jedzie na północ, aby nauczyć się strugać narty z pnia drzewa. Jego entuzjazm i podziw dla natury, a także niezwykła wiedza o tym, jak można korzystać z jej dóbr, nie niszcząc jej i nie starając się nad nią dominować, ale stając się jej częścią, jednają mu wielu zwolenników, zwłaszcza teraz, gdy coraz widoczniejsze stają się efekty gwałtownych zmian klimatycznych, stawiające pod znakiem zapytania dotychczasową, grabieżczą politykę cywilizacyjnej ekspansji.

Ale Festiwal to więcej niż spotkania i wykłady, nawet jeśli będzie to spotkanie z gwiazdami ekranu takimi jak Roger Moore czy Tony Curtis (obaj wydali właśnie swe biografie i mają pojawić się w Cheltenham w tym roku). Festiwal to także warsztaty pisarskie. Jak napisać i sprzedać powieść? Jak pisać dla radia, dla teatru, dla telewizji? Jak zostać dziennikarzem? Na takie pytania praktycznych odpowiedzi udzielają pisarze i wykładowcy uniwersyteccy. Zajęcia są tak zaprojektowane, aby łączyły się w interesującą całość. Można zapisać się na tylko wybrane albo na cały kurs, ale nie jest to tanie: cena jednego trzygodzinnego warsztatu to zwykle 20 funtów.

 Festiwal zdaje się rozrastać z roku na rok, a jego publiczność rozszerza się również wiekowo. Organizatorzy zawsze dbali o młodych czytelników, a program spotkań dla dzieci jest w tym roku po prostu świetny. Obejmuje m.in. spotkania dla młodych mam i niemowlaków organizowane przez znanego wydawcę książek dla dzieci, Ladybird. Na Festiwalu pojawią się tak znakomici autorzy i ilustratorzy książek dla dzieci, jak Julia Donaldson, Tony Ross czy Nick Butterworth. Dzieci można również przyprowadzić do parku na darmowe imprezy towarzyszące Festiwalowi, takie jak tradycyjny teatrzyk Punch and Judy czy warsztaty ilustracyjne.

W dniach Festiwalu przybędą również do Cheltenham artyści cyrkowi, żonglerzy i przebierańcy, trubadurzy i minstrele, teatry uliczne i muzycy, a w przyteatralnej kawiarni odbywać się mają recitale poetyckie. Dwa festiwalowe tygodnie będą więc w Cheltenham świętem nie tylko literatury, lecz także polityki, kultury i sztuki.

Oby tylko nareszcie przestało padać.

wrzesień 2008
Ewa Hearfield 

 

 

FOKK PZU

 

dekada literacka
prenumerata
sprzedaz_wysylkowa
numery_archiwalne
napisz do nas