poezja proza esej rozmowy recenzje felietony
 
filozofia
teoria literatury
socjologia
psychologia
antropologia
poczta literacka
sztuka
muzyka
teatr
film
wydarzenia
okno na świat
polska z zewnatrz
ksiazki_nadeslane
Giełda talentów (7)
Dekada Literacka 2002, nr 9-10 (191-192)

■ Zapowiadany na naszym poprzednim spotkaniu nowy tom wierszy Wisławy Szymborskiej „Chwila” już się ukazał. Do dziś nie otrzymaliśmy do „giełdy” żadnych polekturowych komentarzy. Mamy nadzieję, że pilnie studiujecie Państwo tomik noblistki, a gdybyście pragnęli dowiedzieć się czegoś więcej o sztuce czytania i interpretacji utworów (innych niż własne), uprzejmie donosimy, iż ukazał się także znakomity wybór „Nowych lektur nadobowiązkowych” Szymborskiej.

Ach, ileż pomysłów dla siebie można z tych lektur wyczytać, ile sposobów na dobre pisarstwo podpatrzyć, ile dobrej ironii i zainteresowania dla świata nauczyć...

Ale wróćmy do zaległości - bardzo już długo czeka na odpowiedź Pan Henryk R. z Warszawy, który swego czasu nadesłał zestaw bardzo obszerny i różnorodny. Są tu i wiersze ładnie rymowane i dorodne metafory, jednym słowem poetycki klasycyzm udatnie przywołany, i już już godziliśmy się na to wszystko, sposobiliśmy się do pochwał, aż tu natrafiliśmy na inne wiersze -o nastawieniu, powiedzmy, erotycznym, w których czytamy:

/.../ uroczo
wabią księżycami piersi
kołyszącymi się
nad firmamentem brzucha
jak lampiony
nad lodowiskiem
w zimowy wieczór
(Modliszki)

albo

mój zapach
tak cię odurza
i pociąga
że zasypiasz
jak lisica w norce
z głową pod moją pachą
gdzie gruczoły apokrynowe
wydzielają najwięcej
feromonów I...I
(Ogniwo)

W obu fragmentach widzimy oczywiście „kulturę literacką”, erudycję, umiejętność przywołania wiadomości z wielu dziedzin, ale też dostrzegamy niebezpieczeństwo „przesady” - w pierwszym przypadku kiczowatego porównania, w drugim - katastrofalnej niespójności stylistycznej (zderzenia obrazu poetyckiego z informacją z zupełnie innego obszaru naszego doświadczenia). Radzimy pisać dalej, ale wystrzegać się owego prymusostwa, zmuszającego nas do przekazania „wszystkiego”, co wiemy na dany temat. Cały czas winniśmy myśleć o selekcji materiału, zostawiać miejsca do wypełnienia dla przyszłego czytelnika i - blisko stołu, przy którym piszemy - ustawić kosz dużej pojemności.

Spodobała nam się część wierszy i proza poetycka pt. „Ongiś” Mariana Ziomkowskiego z Miedzichowa. Autor, z nadmiaru wolnego czasu (niestety!), wziął się do pisania, i to pisanie jest na razie nieśmiałą, ale nabierającą kolorów próbą rozeznania i opisu dookolnego świata.

Bardziej podobają nam się teksty o wyrazistej konstrukcji, poparte spojrzeniem na detal, pokazujące zdrowe poczucie humoru poety, np. *** („Mózg to kawałek materii...”), „Oświadczenie podatkowe”, mniej te, w których autor „filozofuje”, w wąziutki wers wpisuje jakiś znany od dawna aforyzm (umrzeć można tylko raz?). Proza raczej udana, ale też opisuje rzeczy podstawowe, doświadczenia fundamentalne. Ale to dobry początek!

Właśnie - otrzymujemy coraz więcej prozy, a umawialiśmy się, że nasza rubryka będzie raczej dotyczyć poezji. Prosimy więc z nadsyłaniem prozy - w dużej ilości - nie przesadzać. Prozą niewątpliwie jest przesyłka od Magdy Drozd z Rzeszowa, i prozą może nawet zapowiadającą ciekawą osobowość. Tyle że to tylko dwa krótkie zapisy, które niewiele opowiadają, a coś niewątpliwie obiecują. Trudno nam będzie śledzić powieść w odcinkach autorstwa Pani Magdy.

Dlatego apelujemy o coś jeszcze: prosimy zastanowić się, czy przygotowywany dla nas zestaw pokazuje Państwa możliwości, czy posiada takie proporcje, że można będzie postawić przynajmniej wstępną diagnozę.


 

 

FOKK PZU

 

dekada literacka
prenumerata
sprzedaz_wysylkowa
numery_archiwalne
napisz do nas