poezja proza esej rozmowy recenzje felietony
 
filozofia
teoria literatury
socjologia
psychologia
antropologia
poczta literacka
sztuka
muzyka
teatr
film
wydarzenia
okno na świat
polska z zewnatrz
ksiazki_nadeslane
BOGDAN ROGATKO
Umierać bez końca
„»nic nie jest pewne«. O twórczości Ewy Lipskiej”, pod redakcją Arkadiusza Morawca i Barbary Wolskiej, Wyższa Szkoła Humanistyczno-Ekonomiczna w Łodzi, Łódź 2005.
Dekada Literacka 2005, nr 3-4 (211-212)


Wydawałoby się, że o poezji Ewy Lipskiej powiedziano już wszystko. Lipska od początku, od debiutanckiego tomu, miała szczęście do krytyków. Pisali o jej kolejnych tomach, przypomnijmy, Stanisław Barańczak, Julian Kornhauser, Tadeusz Nyczek, Stanisław Stabro, Leszek Szaruga, ze starszych -Ryszard Matuszewski, Arnold Słucki, Jerzy Kwiatkowski, Marta Wyka, Wiesław Paweł Szymański, a w latach ostatnich Krzysztof Lisowski i Anna Legeżyńska. Tymczasem w wydanym niedawno tomie studiów, szkiców i artykułów młodzi badacze, pochodzący na ogół z ośrodków naukowych znajdujących się poza „centrum”, takich jak na przykład Uniwersytet Rzeszowski, Wyższa Szkoła Humanistyczno-Ekonomiczna w Łodzi czy Uniwersytet Śląski, zwrócili uwagę na istotne, choć mniej opisywane dotychczas, elementy i motywy twórczości krakowskiej poetki.

Skupili się przede wszystkim na utworze, ich zdaniem, mniej docenionym, czyli na „Żywej śmierci”. Pozwoliło to autorom tego tomu na usytuowanie twórczości Lipskiej w nurcie nowofalowym. Dostrzegając różnice pomiędzy Lipską a twórcami Nowej Fali, wskazali jednocześnie na kilka znaczących podobieństw, przejawiających się zarówno w warstwie przedstawieniowej, jak i w poetyce: „W warstwie przedstawieniowej” – uważa Barbara Wolska („Odmienne stany świadomości w poezji Ewy Lipskiej”) – „jest to obraz rzeczywistości krajowej, postaw i możliwości ludzi żyjących w ograniczającym wolność ustroju politycznym oraz w poniżających godność społeczno-obyczajowych warunkach egzystencji ( ..); w sferze kształtu stylistycznego tekstów: nieufny, pełen podejrzliwości stosunek do języka jako przejawu indoktrynacji..” W porządku socjopolitycznym „Żywa śmierć” rymuje się więc z przesłaniem poezji nowofalowej. Szpital psychiatryczny jest przejrzystą w swojej wymowie metaforą rzeczywistości PRL-u. Jednak znaczenia tego utworu, jak i wielu wierszy Lipskiej, sięgają dalej, poza polityczne aluzje. I to między innymi różni jej poezję od twórczości przedstawicieli pokolenia '68. Poetkę interesują relacje „człowiek - świat”, alienująca funkcja współczesnej cywilizacji, dehumanizacyjne działania historii.

„Okazuje się” - zauważa Arkadiusz Morawiec w artykule „Kogo zabije życie takie czy inne - prywatne - polityczne - apokaliptyczne” – „że chory (wykraczający poza granicę rozsądku) jest przede wszystkim świat. W tej mierze PRL wydaje się >>ledwie<< synekdochą świata...”

Sceptycyzm poetki, wyrażony dobitnie w sentencji, która posłużyła za tytuł omawianego tomu krytycznoliterackiego, „nic nie jest pewne”, skierowany jest również przeciw zaufaniu rozumowi, gdyż zaufanie to może być dla człowieka pułapką. Badacze trafnie wskazują na zanurzenie poezji Lipskiej w nurcie polskiej literatury, wyznaczonym przez utwory Grochowiaka, Krzysztonia, Stachury i Wojaczka. Wyłania się z niej obraz świata zdehumanizowanego, „ale nie krytyka jest głównym ich [utworów Lipskiej] celem, lecz uświadomienie zagrożeń i ich reperkusji w losach jednostek i zbiorowości...” To obraz świata, nad którym rozpościera się cień śmierci. Ten dominujący w twórczości Lipskiej motyw pojawia się zarówno jako śmierć realna, jak i przede wszystkim życie na niby. Ciekawie pisze o tym Ilona Glatzel („Śmierć jako metafora w twórczości poetyckiej Ewy Lipskiej”): „Niska jakość życia (w obliczu śmierci, a więc wtedy, gdy jego wartość wzrasta) była również cechą codzienności pozaszpitalnej, podobnie jak szpitalna, przyprawiającej o obłęd, upływającej bez perspektywy na przyszłość, a walka o byt w sklepach mięsnych stanowiła groteskowy wariant walki o utrzymanie życia toczonej przez umierającego. Dostrzeżenie tych analogii stało się niechybnie zaczątkiem koncepcji rozwiniętej przez Lipską i skonkretyzowanej w „Żywej śmierci”, gdzie umieranie powraca we wspomnieniach bohatera, ale też obrasta w znaczenia metaforyczne, odnoszące się zarówno do sytuacji pacjenta (...), martwiejącego na skutek nienormalnych warunków, jak i obywatela PRL, nie przeżywającego życia z tych samych powodów. Przystosowanie do nonsensów rzeczywistości czyni z niego ofiarę Systemu”.

Śmierć kładzie się też w poezji Lipskiej cieniem na miłości. Poetkę fascynuje przede wszystkim rozpad czy wręcz rozkład - to słowo kluczowe w wierszach autorki „Sklepów zoologicznych” - miłości. Opis tego motywu znajdujemy w szkicu Grzegorza Olszańskiego „Dlaczego suknia ślubna z pogrzebowym wieńcem?” Zwraca on przy tym uwagę na nowsze wiersze, zebrane w tomie „Sklepy zoologiczne. Zmieniają się co prawda wiersze i tomy - pisze -zmianie ulega wiek bohaterów, miejsce i czas akcji. Nie zmienia się tylko scenariusz wydarzeń, zaś wygłaszane kwestie zdają się być bliźniaczo podobne. Świat miłosnych relacji oglądamy tu zawsze poprzez pryzmat rozpadającego się związku, który: >>Umiera z prostej przyczyny / na nie przedłużoną prenumeratę uczuć<<”.

W dotychczasowych interpretacjach poezji Lipskiej niewiele uwagi poświęcano problematyce religijnej i metafizycznej. Próbuje to zmienić Magdalena Rabizo-Birek („>>Mój Bóg w którego trudno mi uwierzyć<<. Ewa Lipska metafizyczna”), interpretując miniaturę prozatorską „Saturn”, która, opublikowana w roku 1999 na łamach „Odry”, koresponduje z problematyką zawartą w takich wierszach, jak „Zwątpienie” czy „Bóg prosi”. W tym kontekście autorka szkicu zwraca uwagę na podobieństwo Lipskiej z poezją Leśmiana, polegające między innymi na wspólnej tym poetom fascynacji pośmiertną egzystencją człowieka, zainteresowaniu dla relacji świata żywych i świata martwych, czy też często występującym w ich utworach motywie miłości dojrzałej. To, co jednak zdecydowanie różni Lipską od Leśmiana, to mówienie o Bogu za pomocą kodów nowoczesności i wyraźne uczłowieczenie Boga.

Na koniec warto przywołać trafne spostrzeżenie Jarosława Klejnockiego („Zanim zadrży ci ręka nad klawiszem Enter… O jednym wierszu Ewy Lipskiej”), który umieszcza poezję Lipskiej jak gdyby na obrzeżach nowofalowego krajobrazu: „...Lipska poezję nieufności uprawia od zawsze, choć nie do końca o nieufność wywiedzioną z nowofalowego programu chodzi. Zapewne dlatego jej wiersze pozostały szorstkie także w czasach, gdy dawni jej towarzysze broni - Barańczak czy Zagajewski - walczą już pod innymi sztandarami. Lipska sztandaru nie zmieniła - nieufność wobec tego, co głosi sobą człowiek, owocuje w jej poezji wciąż rozwijaną refleksją o fundamentalnym charakterze: że egzystencja jest w swej istocie pułapką”.

Sama krakowska poetka, jak podkreślała to wielokrotnie, odcina się od poezji swoich rówieśników, w czym - co próbują na wiele sposobów udowodnić autorzy omawianego tomu krytycznoliterackiego - ma rację i jej nie ma.

Bogdan Rogatko


 

 

FOKK PZU

 

dekada literacka
prenumerata
sprzedaz_wysylkowa
numery_archiwalne
napisz do nas