poezja proza esej rozmowy recenzje felietony
 
filozofia
teoria literatury
socjologia
psychologia
antropologia
poczta literacka
sztuka
muzyka
teatr
film
wydarzenia
okno na świat
polska z zewnatrz
ksiazki_nadeslane
Giełda talentów (15)
Dekada Literacka 2004, nr 4 (206)

■ Usłyszeliśmy, że teraz bardziej podoba się podawanie przykładów pozytywnych, a może mniej pryncypialne krytykowanie literackich pierwocin. Jesteśmy podobnego zdania, bo takie exempla skłaniają młodych adeptów pióra także do uważnego czytania utworów innych niż własne. A w takiej twórczej dyskusji nie chodzi przecież o przyjęcie do wierzenia czyichś artystycznych racji i sposobów działania, zmuszeni jesteśmy przecież konfrontować swoje z cudzym, porównywać doświadczenia, koncepty, rytmy, wyobrażenia.
Poniżej trzy zaledwie przykłady nowych, udanych tekstów autorstwa poetów z dużym stażem, ale posługujących się całkiem odmiennymi poetykami.
Najpierw Mira Kuś z najnowszym tomikiem zatytułowanym jakże „kobieco”: „O, niebotyczna góro garów”, ale od razu trzeba zaznaczyć, że to jedynie liryczna prowokacja, zwrócenie uwagi, puszczenie oka do czytelnika, bo w tej poezji chodzi przede wszystkim o odnajdywanie w codzienności, w Naturze, „tajemnych znaków”, ich piękne „rozpoznanie” i - kontemplację. Czysty liryzm, mówiący tak wiele w tak niewielu słowach:

Jest tak cicho, że słyszę płacz roślin
i zapomniane wspomnienia,
błąkające się
pośród zapachu jaśminów i piwonii.

(„Samotność”)

Jerzy Gizella, były Alabamczyk, powróciwszy po prawie dwudziestu latach do Krakowa, przywitał nas nowym tomem „tu ciało tam dusza”, znamionującym rozdarcie, uporczywe poszukiwanie własnego miejsca (motywy domu, „umocowania” w miejscu, obcości, wygnania etc. to ważne tematy dzisiejszej liryki). Niewątpliwie dominuje tu poetycki autobiografizm, ale zwróćmy uwagę na ironię (a jest jej odcieni, tonów w tym zbiorze całe mnóstwo) i aluzyjność (prawdopodobnie to dyskusja z koncepcją „stylu wysokiego” Adama Zagajewskiego, a może z postawą twórców, stawiających wyżej piękno niż prawdę?!):

Opisów bólu i rozpaczy
Mają już wszyscy
Po dziurki w nosie
Koniec ze wspomnieniami

Będę szczebiotał
Jak kos o poranku
Na szczycie topoli
Jak u klasyka znad Wisły

To będzie nowe życie
Piękne jasne pogodne
I łatwe jak pieniądze
Na kartę z bankomatu

(„Ślubowanie”)

I jeszcze krótki tekst wyjęty z wyboru wierszy Wiesława Kulikowskiego. Tom nosi tytuł „Z muzyki zza rzeki list” a wiersz jest przykładem utworu „okolicznościowego” (wiele takich pisze się obecnie z powodu różnych traumatycznych przeżyć, doniesień, zamachów terrorystycznych, kataklizmów). Poeta z Mielca pokazuje, że można głęboko i mądrze podjąć taki temat bez konieczności stosowania patosu, jakichś szczególnie „uroczystych słów”, wzniosłego banału:

Z muzyki
coraz cichszej
list,
z Dubrowki,
z ludzkich ciał
i skrzypiec.
Ktoś tutaj stał
i szlochał
całym życiem,
po deszczu.
Ktoś zapada się jeszcze
w głęboki wieczór.
Siostro, bracie,
tyle trzeba,
by ocaleć w jednym krótkim wierszu.

(„Krótki wiersz”)

Trzy wiersze, trzy opisy życiowych sytuacji, do których mamy osobisty, wyraźny stosunek, czyli - jak powiada prof. Marian Stalą - światoodczucie.








 

 

FOKK PZU

 

dekada literacka
prenumerata
sprzedaz_wysylkowa
numery_archiwalne
napisz do nas