poezja proza esej rozmowy recenzje felietony
 
filozofia
teoria literatury
socjologia
psychologia
antropologia
poczta literacka
sztuka
muzyka
teatr
film
wydarzenia
okno na świat
polska z zewnatrz
ksiazki_nadeslane
TOMASZ RÓŻYCKI
Wiersze
Dekada Literacka 2004, nr 4 (206)

7.

Jest nas tu pięciu, ona tylko jedna. Kiedy
przyjechaliśmy wczoraj kąpać się nad morze
pierwszy raz zobaczyłem jakie ciało może
mieć anioł. Jest nas pięciu i wszystkie zabiegi

są zabiegami o nią, tylko o jej względy
toczy się gra co wieczór. Nie umiem tak dobrze
pływać, jak A. i inni, i na pewno gorzej
tańczę niż S. albo M. - ona to uwielbia.

Nie mam takiego auta, jak P. - ona lubi
sportowe samochody. Nie mogę jej kupić
perfum w takiej galerii, nie mogę zaprosić
do klubu, tak jak oni. Jestem z najdzikszego,

najbiedniejszego kraju, ale mimo tego
to do mojego łóżka przyjdzie dzisiaj w nocy.

marzec 2004


18.

Powiedz mi, jak byś chciała? Mamy tu owoce,
ser, wino, nasiona, mamy trochę przypraw
i kobiecą ulicę oraz męski lipiec,
i Kraków, trochę światła, za sobą epokę

genialną i straszliwą, przed sobą widoki
na jeszcze genialniejszą i jeszcze straszliwszą.
I mamy do wyboru trzy rodzaje życia:
możemy być bogaci i szczęśliwi, potem

szczęśliwi ale biedni, lub tylko szczęśliwi
i pal diabli finanse. Pytam o to w chwili,
kiedy się rozpadają korporacje, walą
wystawy i imperia, legendy futbolu

zaczynają faulować. nadeszła już pora,
żeby to wszystko rzucić i trochę oszaleć.

lipiec 2004

 

 

FOKK PZU

 

dekada literacka
prenumerata
sprzedaz_wysylkowa
numery_archiwalne
napisz do nas