poezja proza esej rozmowy recenzje felietony
 
filozofia
teoria literatury
socjologia
psychologia
antropologia
poczta literacka
sztuka
muzyka
teatr
film
wydarzenia
okno na świat
polska z zewnatrz
ksiazki_nadeslane
CEZARY KĘDER
Wiersze
Dekada Literacka 2004, nr 4 (206)


*
droga pani spotkanie
czegokolwiek z panią to jak
zdjęcie z samowyzwalaczem
wcale nie jest pani obiektywnie
i w dodatku tyle subiekcji

jednak ofiarowałbym coś pani
na znak że jesteśmy w stanie dokonać
wymiany dowolnych substancji
(niechże pani pomyśli o myślach)
choć z innych zdjęć już wiem
jak wygląda pani nago i w bieliźnie
a nawet jestem w stanie bez trudu
przywołać ów wieloznacznie słodki zapach

tymczasem mnie to podnieca

panią podnieca zupełnie co innego
wysilam swoją uwagę

*
uwięziony w kadrze sześć na dziewięć
w którym również mój worek
przypomina serce zastanawiam się
czy życie dorosłej kobiety jest
inne niż życie dorosłej dziewczynki

ponoć jedno nad drugie jest piękniejsze
lecz nie znajduję specjalnej różnicy
są uderzająco podobne, dowalająco podobne,
zadowalająco wręcz podobne chociaż

z pewnej perspektywy (lubię tę perspektywę)
życie dorosłej kobiety przypomina serce
z wysuniętym języczkiem uwagi

*
ludzie Owsiaka sprzymierzeni z komuchami
zaczęli w tym sezonie strzelać do każdego
i cudem uszliśmy z życiem
choć właściwie nie ma o czym pisać
w sumie walnęli nas na trzy dychy

tylko ta dziewczyna
przecież przyuważyła nas na dworcu
a rzuciła grzechoczącym puszką kumplom
zmywamy się tu nic nam nie wpadnie

w ogóle jej nie obciąłem zajęty badaniem
także szorstkości twojego szalika
co prawda miałem już wtedy bilet
ale jak na złość zupełnie zasłoniłaś
Wielką Orkiestrę swojego serduszka

straszny melodramat
no i to serduszko, boże, najcieńszy palant
nie używa dzisiaj tego słowa
serduszko dostało zawału zakryte
moją kurtką i mną w tej kurtce

*
spróbujmy się wynaleźć pomiędzy
przedmiotami przy pełnym pędzie zawsze
jesteśmy przedmiotami w niejasnej relacji
do nas znajdują się obserwatorzy
no tak, są zapewne częścią układu
składającego się również z grafitu damskiego
tyłka wpasowanego w siodełko jeźdźca
ram i czterech zakręconych pedałów
więc względem siebie zbliżamy się mijamy
zderzamy pozostając w stałej odległości
zmniejszanej do spoconego zera które z pewną
ostrożnością opada na mnie i obejmuje

ale my - no tak, osobno mamy tylko pęd
choć istniejemy w ścisłym związku
nawet poróżnieni o niewyobrażalne kilometry
ustawimy się zgodnie względem siebie
ja zawsze za tobą ty zawsze przede mną


 

 

FOKK PZU

 

dekada literacka
prenumerata
sprzedaz_wysylkowa
numery_archiwalne
napisz do nas