poezja proza esej rozmowy recenzje felietony
 
filozofia
teoria literatury
socjologia
psychologia
antropologia
poczta literacka
sztuka
muzyka
teatr
film
wydarzenia
okno na świat
polska z zewnatrz
ksiazki_nadeslane
BEATA SZYMAŃSKA
Wiersze
Dekada Literacka 2004, nr 3 (205)

Rzeczy zwracają się ku rzeczom

Dobrze kiedy czasem
objawia się coś, co nieludzkie,
co może powstać samo
i samo zniknąć.
Na przykład śnieg albo mgła,
czy nawet pustkowie.
Ale jeszcze lepiej,
kiedy rzecz zwraca się ku innym rzeczom
i dzięki nim istnieje,
jak bon sęki
owe małe japońskie ogródki,
naśladujące duże ogrody,
które naśladują krajobraz.
Na każdym z nich
można położyć zielony listek
albo opadły kwiat wiśni.


Wcześnie rano, powiedzmy w Starym Sączu

Księżyc zachodzący nad śpiącym miasteczkiem
rozmywa się w zakurzonych szybach
samochodu, źle zaparkowanego
na środku targowego placu.

Jego kierowca, który jeszcze wieczorem
zgubił drogę, zagniewany śpi.
A we śnie jest u siebie, ale w nowym domu,
gdzie żona, także nowa, idąc przez pokoje
zapala światło. Światło świeci w oczy.

To słońce wschodzi nad miasteczkiem
i kobiety na placu ustawiają kosze
pełne młodych rzodkiewek. Więc choć nie wiadomo,
czy słuszne, czy niesłuszne są sny nasze, to przecież
każdy chciałby się tak zbudzić
w słońcu i przy rzodkiewkach,
a obok jest studnia z bardzo zimną wodą.


Nad ranem zerwał się wiatr

Nad ranem zerwał się wiatr
zerwał się dach
i przeleciał na drugą stronę drogi.
Teraz gwiazdy świecą nad
tapczanem, nieprzeczytaną gazetą,
nad stolikiem i
przewróconą szklanką z resztką piwa.
Słodkich snów Europo!


Coś zostało darowane

Coś zostało darowane,
coś zostało odebrane.
Kwitną akacje,
ich płatki zaczynają opadać, r
umacnia się lato.
Nie będzie już lepszego dnia,
żeby nim oddychać, Vi
żeby oddychać tym dniem
uważnie, ale bez wysiłku.
Jeden, dwa oddechy
liczone w górę do dziesięciu
i potem malejąco na dół.
Na samym dole
siedzi kot.
Czarny w białej kamizelce
doskonale nieruchomy
zna swój cel, twoje spojrzenie
nic go nie obchodzi.
Musisz teraz pomyśleć,
nie, nie pomyśleć - zobaczyć,
że jest w nim jeszcze więcej czerni,
jeszcze więcej pragnienia
i zwrócić się do niego z taką samą czujnością,
z jaką on wpatruje się w twardą ziemię
pomiędzy zielonymi blaszkami trawy.

 

 

FOKK PZU

 

dekada literacka
prenumerata
sprzedaz_wysylkowa
numery_archiwalne
napisz do nas