poezja proza esej rozmowy recenzje felietony
 
filozofia
teoria literatury
socjologia
psychologia
antropologia
poczta literacka
sztuka
muzyka
teatr
film
wydarzenia
okno na świat
polska z zewnatrz
ksiazki_nadeslane
hm
Camera obscura [Dekada Literacka 2004, nr 2 (204)]



■ Znakomita „Spiżarnia literacka” Czesława Miłosza na pewno będzie miała wznowienia. Warto więc, zanim to nastąpi, zwrócić uwagę na kilka nieścisłości, które się do niej zakradły.

„Nie widzimy go wcale - pisze Miłosz o Lucjanie Szenwaldzie - w środowisku poetów lwowskich po 1939”. Tymczasem Szenwald był współautorem „Poematu kolektywnego ku czci wyzwolenia” ogłoszonego w „Czerwonym Sztandarze” z 15 IX 1940, publikował w tym dzienniku przekłady wierszy Majakowskiego, Lebiediewa-Kumacza i Dżambuła, napisał dla radia słuchowisko „Jarosław Dąbrowski” a dla propagandowego teatrzyka przy redakcji „Czerwonego Sztandaru” satyryczną „Kantatę wyborczą”(o wyborach w Polsce). Wiersz jego miał tytuł „Pożegnanie Syberii”, a nie „Oda do matki Syberii”. Wrócił on do Polski nie z Armią Czerwoną, lecz jako oficer polityczny armii Berlinga. Nie mógł też Miłosz, jak czytamy na str. 162 zapamiętać tytułu „Nad Niemnem” z oglądanego w dzieciństwie rocznika „Kłosów”. Powieść Orzeszkowej była drukowana w odcinku innego pisma warszawskiego - „Tygodnika Ilustrowanego”. Wreszcie polski przekład „Czarodziejskiej góry” z 1930 to dzieło nie tylko Józefa Kramsztyka (str. 165), ale i Jana Łukowskiego; pod tym pseudonimem ukrył się nie byle kto, bo Władysław Tatarkiewicz. (hm)

Marek Domagalski („Rzeczpospolita” z 13-14 III) oznajmia: „Dla sędziego nie ulega wątpliwości, że jakość zeznań może obniżać zmęczenie świadka”. Należało napisać: „Zmęczenie świadka może obniżać jakość zeznań”. Gdy mianownik i biernik podmiotu i dopełnienia są identyczne - podmiot powinien w szyku zdania wyprzedzać orzeczenie. (hm)

Mariusz Urbanek pisze w książce „Tuwim” (z serii „A to Polska właśnie”, s. 177), że „Kwiaty polskie” „powitała zmowa milczenia”. Trudno się z tym zgodzić: pisma literackie były wtedy nieliczne - i w każdym z nich recenzja się ukazała. O poemacie Tuwima pisali m.in. Kazimierz Wyka, Artur Sandauer, Ryszard Matuszewski, Piotr Grzegorczyk, Andrzej Braun, Marian Piechal, Ludwik Jerzy Kern. (hm)

Pisze Ludwik Stomma („Polityka” nr 13), że »pierwsze słowa „Wojny galijskiej” Cezara: „Gallia est omnia divisa in partes tres” - zna na pamięć ktokolwiek liznął choćby tylko klasyki«. Autor i redaktorzy „Polityki” widać niewiele jej liznęli, skoro w cytacie tym znalazł się gruby błąd gramatyczny: powinno być „Gallia est OMNIS divisa...” (hm)

Hanna Sygietyńska w książce o swoim dziadku, Antonim („Stary pan w czarnym niemodnym surducie”), a za nią - Małgorzata Baranowska („Nowe Książki” nr 2) twierdzą, że to on wprowadził do polszczyzny słowo: „wczasy”. Tymczasem - występuje ono już u Kochanowskiego w „Sobótce”, potem m.in. u Zabłockiego i Norwida. (hm)

Niestety, znowu Staszek Dutka: w „Gazecie Wyborczej” (nr 87) pisząc o „Siłaczce” Żeromskiego, natrząsa się bezceremonialnie z „życiowej mądrości i skuteczności, z jaką realizowała swą misję” i uważa za absurdalną myśl, by młodzi zechcieli dziś iść w jej ślady. Można i tak, choć chyba, zwracając się do młodych czytelników, nie należałoby wyszydzać altruizmu i wrażliwości społecznej. Na pewno jednak, pisząc do młodzieży o literaturze, nie wolno przyuczać jej do zmyślania szczegółów, których w utworze nie ma. Według prof. Dutki w „Siłaczce” bohaterka ma zatłuszczone włosy i odstraszający wygląd, umiera w brudzie, chłopi mają głupawe twarze i nie potrafią zrozumieć, o co jej chodzi. Niczego takiego z tekstu opowiadania nie można wyczytać. A jeśli chodzi o chłopów - to przygarnięta przez Stasię staruszka mówi o niej z wdzięcznością, zaś chłopiec, któremu pożyczyła książki - podejmuje się niebezpiecznej nocnej wyprawy, by przywieźć dla niej lekarstwa, a na jej śmierć reaguje rozpaczą, którą narrator nazywa co prawda „głupią”, ale przecież jest to rozpacz autentyczna. (hm)

Sprostowanie

„Profesorów też trzeba sprawdzać” - napisałem w „Camerze” (nr 1) - jak najbardziej na czasie. Bo oto w tejże „Camerze”, wskutek nieczytelności mojego rękopisu zniekształcony został cytat z książki Piotra Hübnera „Od Towarzystwa Naukowego Krakowskiego do Polskiej Akademii Umiejętności” - zamiast: [Sinko] „Naruszył prawa wyznaczone mu przez Miłosza” powinno być „Prawa wyznaczone mu przez Mistrza” (Kazimierza Morawskiego). Przepraszam. (hm)

 

 

FOKK PZU

 

dekada literacka
prenumerata
sprzedaz_wysylkowa
numery_archiwalne
napisz do nas