poezja proza esej rozmowy recenzje felietony
 
filozofia
teoria literatury
socjologia
psychologia
antropologia
poczta literacka
sztuka
muzyka
teatr
film
wydarzenia
okno na świat
polska z zewnatrz
ksiazki_nadeslane
WITOLD SKULICZ
Nawigator
Dekada Literacka 2003, nr 9-10 (201-202)

Grand Prix - główną nagrodę Międzynarodowego Triennale Grafiki - Kraków 2003 zdobyła kanadyjska artystka Davida Kidd za pracę zatytułowaną „Nawigator”. Teraz, w trzy miesiące od zakończenia imprezy z dystansu czasu warto podjąć próbę oceny tej decyzji. Wybór jednej, tej najważniejszej pracy spośród setek innych prezentowanych na głównej wystawie Triennale jest i zawsze będzie niewyobrażalnie trudnym dylematem każdego Jury. Jest decyzją w istocie wychodzącą daleko poza ramy czysto artystycznej kwalifikacji dzieła. Triennale jest imprezą organizowaną w cyklu trzyletnim. Ten dystans trzech lat, pozornie niewielki, może być przestrzenią czasową tak wielkich przewartościowań, że można widzieć ją już nawet w kategoriach przełomu.

Tak było w istocie teraz, w 2003 roku, tak też bywało w przeszłości, kiedy nagle pojawiały się nowe kierunki w sztuce np. fotorealizm niemiecki czy popart.

Decyzja Jury, by sprostać takiemu nowemu wyzwaniu musi przełamywać zawsze stereotypy przyzwyczajeń.

Grand Prix - MTG - Kraków jest jedną z wielu nagród, które przyznawane są na Triennale, ale jej waga jest szczególna. Zawsze stawała się swoistym znakiem rozpoznawczym, zarówno kolejnej edycji imprezy, jak też znakiem tego, co w tym czasie było najważniejsze w sztuce.

Czy tak też stało się teraz w edycji MTG - 2003? Warto zadać pytanie, jaki jest „Nawigator” Davidy Kidd, jakie jest jego przesłanie?

Davida Kidd stworzyła dzieło pozornie łatwe, ale w istocie zwodnicze, bo zanurzone w dwu jakby niestycznych orientacjach estetyczno-emocjonalnych, tworzących nowe formy obrazowania i nowy język.

Sztuka ery globalnej poszukuje form, które mogłyby stać się znakiem firmowym awangardy nowej rzeczywistości. Tak zawsze było z wielkimi formacjami społeczno-politycznymi. W całej sferze sztuki istnieje silna tendencja włączenia jej do nowych funkcji. Właśnie na tle tego zjawiska analiza pracy Davidy Kidd staje się fascynująca. Zahacza bowiem, ale tylko częściowo, o nową filozofię „sztuki w polu społecznym", za czym tak pilnie rozglądają się apologeci nowej rzeczywistości na każdej wystawie.

„Nawigator” to wielka komputerowa grafika; jest pełna siły i wyrazu. Skrót ideowy treści zbliża ją do bilbordu. Jednak u Davidy Kidd technika cyfrowa wydaje się nie być ważna. Nie daje się, jak to bywa u innych, unieść szalonymi możliwościami tej technologii. Struktura powierzchni „Nawigatora” jest uboga, w czarną przestrzeń grafiki wchodzi się wręcz niechętnie, z oporami tak jak w ciemny zaułek Brooklynu. Nikt nie ma chyba wątpliwości, że to tam dzieje się to, o czym Davida opowiada. To nie jest opowieść o amerykańskim cudzie, aczkolwiek Davida Kidd to twórca z kulturowego kręgu zagorzałych fanów ery cyfrowej, amerykańskiej młodej awangardy, tych którzy dzielą już świat, formułując takie pojęcia jak np. „bariera cyfrowa”.

Ale Davida Kidd widzi ten świat inaczej. Widzi jego poziom smutku i cierpienia. O tym opowiada w „Nawigatorze”. Davida w swojej grafice wchodzi w ciemny świat undergrandu. Odnajduje tam przejmujące ją współczuciem dowody niezawinionego cierpienia i bólu. Popatrzmy na tę grafikę. W tle zimnej, odpychającej pustki, czujemy zło, bezwzględność i brak nadziei. I w tej scenerii doznajemy szokującego zaskoczenia. Widzimy coś, co w tym świecie nie może się zdarzyć. Pojawia się miłość i miłosierdzie. To jest naprawdę sztuka w polu społecznym, lecz opowiadana językiem Victora Hugo. Na obrazie Davidy Kidd „Nawigator” widzimy piłkę, nie - to nie piłka, to głowa chłopca. Widzimy okrucieństwo wypisane bliznami dzieciństwa spędzonego na ulicy. Ta twarz jest pusta, przejmująco bezsilna. Tę twarz obejmują z daleka miękkie, pełne współczucia dłonie, bojąc się dotknąć czegoś co zostało boleśnie skrzywdzone społecznym odrzuceniem.

Cóż można dodać? Autorka „Nawigatora” jest artystką o gorącym sercu.

Witold Skulicz

 

 

 

FOKK PZU

 

dekada literacka
prenumerata
sprzedaz_wysylkowa
numery_archiwalne
napisz do nas