poezja proza esej rozmowy recenzje felietony
 
filozofia
teoria literatury
socjologia
psychologia
antropologia
poczta literacka
sztuka
muzyka
teatr
film
wydarzenia
okno na świat
polska z zewnatrz
ksiazki_nadeslane
TOMASZ GRYGLEWICZ
Triennale i Biennale
Dekada Literacka 2003, nr 7-8 (199-200)

MIĘDZYNARODOWE TRIENNALE GRAFIKI - KRAKÓW 2003
Kurator generalny: Witold Skulicz
Przewodniczący Jury Nagród: Richard Noyce
Galeria Sztuki Współczesnej Bunkier Sztuki,
Pałac Sztuki TPSP, 19 IX- 9 X 2003, Kraków
Horst Janssen Museum, 14 111-13 VI 2004 Oldenburg

BIENNALE WENECKIE 50. MIĘDZYNARODOWA WYSTAWA SZTUKI
„Dreams nad Conflicts. The Dictatorship of the Viewer”
Kurator generalny: Francesco Bonami
Giardini della Biennale, Arsenale, Museum Correr, 14 VI - 2 XI 2003, Wenecja

Otwarło swoje podwoje Międzynarodowe Triennale Grafiki w Krakowie, impreza prestiżowa i zasłużona, i korzenie sięgają lat 60., kiedy powstała w formie wpierw krajowego Biennale Grafiki a od roku 1966 międzynarodowego. Wernisaż i rozdanie nagród odbyły się 19 września. Natomiast od 14 czerwca otwarte jest 50. Biennale Weneckie, inny słynny festiwal artystyczny. Miałem okazję wraz z grupą kolegów z Krakowa je obejrzeć. Nasuwa się więc automatycznie naturalna chęć porównania obu imprez, chociaż nie są one w pełni kompatybilne. Nie mówiąc bowiem o skali obu przedsięwzięć, wynikającym także z wielkości budżetu z pewnością znacznie większego w przypadku Biennale Weneckiego, główna różnica dotyczy ich ogólnego charakteru. Biennale Weneckie nosi nazwę 50. „Międzynarodowa Wystawa Sztuki”, natomiast krakowskie Triennale nie obejmuje wszystkich sztuk plastycznych, lecz ogranicza się z założenia do jednej tylko dyscypliny, którą jest grafika.

Biorąc pod uwagę dalej same tytuły, które desygnują jednak istotną odmienność koncepcji Ideowych obu wystaw, zaznacza się dalsza kolosalna różnica między nimi. Tegoroczne jubileuszowe Biennale Weneckie nosi nazwę „Sny i konflikty. Dyktatura Widza”. Krakowskie Międzynarodowe Triennale Grafiki 2003 (w skrócie MTG'03) żadnej nazwy nie posiada; mają je tylko niektóre wystawy towarzyszące. Biennale w Wenecji ma bardzo określoną strukturę. W Giardini della Biennale znajdują się pawilony narodowe, z których pierwsze powstawały na przełomie XIX i XX wieku (państwa, które nie posiadają tam swoich pawilonów, eksponują w różnych miejscach Wenecji). Natomiast od pewnego czasu, aby przełamać anachroniczny dla globalnej, współczesnej cywilizacji podział na artystyczne szkoły narodowe, organizatorzy oddali część pawilonu włoskiego oraz tereny weneckiego Arsenału kuratorom na wystawę tematyczną. W tym roku dyrektor Biennale Weneckiego Francesco Bonami współpracował z paroma znanymi kuratorami, tworząc wystawę tematyczną podzieloną na 11 części, które aspirują do prezentacji najważniejszych problemów politycznych, społecznych i etnicznych współczesne go świata.

Główna wystawa MTG'03 nie posiada żadnych wyraźnych podziałów, prócz tego, że jest pokazana w dwu sąsiadujących ze sobą budynkach wystawowych: w Bunkrze Sztuki i Pałacu Sztuki. Zarzucono przez wiele lat stosowany podział na sztukę poszczególnych krajów. Czy zastąpiono go jakimś nowym? Jeżeli by był jakiś, to trudno go uchwycić przy pierwszym oglądzie. Ogólnie rzecz biorąc, pierwsze wrażenia przy zwiedzaniu krakowskiego Triennale jest jego tradycjonalizm, wręcz akademickość w porównaniu z wystawą w Wenecji. Można powiedzieć, że Biennale Weneckie posiada zupełnie inne założenia, ale podobne wrażenia odniosłem, kiedy oglądałem dwa lata temu Międzynarodowe Biennale Grafiki w Lublanie (tegorocznego niestety nie miałem okazji zwiedzić), które miało charakter bardzo eksperymentalny, gdyż pokazano tam obok tradycyjnych technik bardzo radykalne, nowe formy ekspresji i nowe media, przede wszystkim wideo instalacje. W Krakowie nie ma form przestrzennych lub projekcji ruchomych obrazów. Jedynym podkreślanym przez organizatorów nowatorstwem jest szerokie dopuszczenie wydruku komputerowego. Grand Prix przyznano właśnie pracy drukowanej z komputera. Czarno-biały wydruk cyfrowy „Nawigator” Davidy Kidd z Kanady pokazuje zmiksowane w pamięci komputera fotografie rąk i twarzy ludzkiej, tworzące piękny estetycznie, metaforyczny, nadrealny i poetyckie obraz. Analogiczne przedstawienie można byłoby uzyskać za pomocą rysunku lub fotomontażu. Podobnie rzecz się ma z wieloma pracami stworzonymi za pomocą komputera. W swoim wyrazie i przesłaniu ideowym nie różnią się od grafiki powstającej na przestrzeni ostatniego półwiecza.

Organizatorzy MTG '03 podkreślają, że zasadniczym, być może nawet jedynym, kryterium selekcji prac i nagradzania jest ich wysoka jakość. Można się spytać na czym polega owa wysoka jakość? Czy chodzi wyłącznie o warsztat lub technikę? Czy ważne też były forma i treść? Lub wartości artystyczne i estetyczne? Czy organizatorzy i jurorzy brali też pod uwagę przekaz ideowy, z którym z pewnym nadmiarem można zetknąć się w Wenecji, na i o kręcili nosem niektórzy mol koledzy, z którymi zwiedzałem weneckie Biennale?

Na przykładzie Międzynarodowego Triennale Grafiki w Krakowie i 50. Międzynarodowej Wystawy Sztuki w Wenecji można zilustrować ścieranie się dwu radykalnie różnych podejść do funkcji sztuki we współczesnym świecie. Jeżeli w Wenecji dominuje postawa otwarta na eksperyment i zacieranie granic gatunkowych - malarstwo, grafika i rzeźba egzystują wespół z sztuką przedmiotu, post-konceptualizmem, nowymi mediami, projekcją filmową i wideoprojekcją, cyfrowym obrazem, sztuką sieci i sztuką akcji, instalacjami i aranżacjami przestrzennymi - to w Krakowie, mimo ukłonu w stronę sztuki komputerowej, trzyma się tradycyjnej definicji obrazu graficznego, pozostającego na płaszczyźnie. Na Biennale w Wenecji sztuka stara się poprzez narrację i symbolikę odzwierciedlić globalne konflikty i emocje współczesnego człowieka, może nazbyt często w sposób uproszczony, nawiązując do modnych aktualnie ideologii, takich jak feminizm, postkolonializm czy antyglobalizm. W Krakowie broni się autonomii artystycznej.

Nie zawsze zresztą tak było, gdyż kiedy powstawało Międzynarodowe Biennale Grafiki w Krakowie w połowie lat 60., było ono wtedy forum eksperymentów i dyskusji o granicach dyscypliny i problemach współczesnej rzeczywistości (co nie było łatwe w ówczesnym restrykcyjnym systemie politycznym). Miejmy nadzieje, że zapowiedziana, towarzysząca MTG'2003, wystawa młodej generacji polskich grafików zaprezentuje sztukę bardziej żywą i otwartą na świat, chociaż być może mniej doskonałą warsztatowo i formalnie.

Napisane 20 września 2003

Tomasz Gryglewicz

 

 

FOKK PZU

 

dekada literacka
prenumerata
sprzedaz_wysylkowa
numery_archiwalne
napisz do nas