poezja proza esej rozmowy recenzje felietony
 
filozofia
teoria literatury
socjologia
psychologia
antropologia
poczta literacka
sztuka
muzyka
teatr
film
wydarzenia
okno na świat
polska z zewnatrz
ksiazki_nadeslane
TOMASZ ŁUBIEŃSKI
Wiersze
Dekada Literacka 2003, nr 7-8 (199-200)



* * *

Cytryny pomarańcze morele oliwki
Dają cień mojej kawie niech sobie spokojnie
Stygnie pachnie dopóki ja po nią nie sięgnę
I jedyne na świecie ciastko migdałowe.
Wobec steranych gór pod jońskim niebem
Nigdy się nie przekonam co mnie ominęło
Na prawo czy na lewo choćbym, śmieszny pomysł,
Obiegł miasteczko całe od świtu do zmierzchu
Zanim odjadę pierwszą serpentyną już.


Poniewczasie

naprawdę wełniane skarpety w zieloną szachownicę
pumpy typu mistrz sportu klamerki pod kolanami
piersiówka gorzkiej herbaty ale pięć kostek cukru
energetyczne kulki lepione z chleba i sadła
skafander który przemaka plus filcowy kapelusz jak hełm
zeszyt do słówek francuskich niestety błąd na błędzie
mogły mi towarzyszyć przy śmierci przy zmartwychwstaniu
szkoda i po co było upierać się przy sobie
czepiać się skalnych orzeszków kaleczyć młode płuca
kiedy od rana sypał ogrzany suchy śnieg
po oczach uszach żeby nie widziały ani słyszały
a ja zamiast chwytać okazję niewinną darowaną
wzywałem górskiej pomocy sześć razy na minutę

 

 

FOKK PZU

 

dekada literacka
prenumerata
sprzedaz_wysylkowa
numery_archiwalne
napisz do nas