poezja proza esej rozmowy recenzje felietony
 
filozofia
teoria literatury
socjologia
psychologia
antropologia
poczta literacka
sztuka
muzyka
teatr
film
wydarzenia
okno na świat
polska z zewnatrz
ksiazki_nadeslane
Giełda talentów (4)

Nadeszła wiosna. Przyniosła wiadomości złe i dobre. Zła - zmarł niedawno wspominany przez nas poprzednio wielki filozof niemiecki i równie wielki przyjaciel i wnikliwy komentator poezji -Hans Georg Gadamer. Ale życie toczy się dalej, teczka z nadesłanymi przez Państwa utworami poważnie urosła, ukazało się również kilka znaczących zbiorów poetyckich - z niezrównanym tomem „Druga przestrzeń” Czesława Miłosza. Warto, aby tę książkę przeczytali także ci, którzy zamierzają ułożyć własny pierwszy tomik: nigdy nie należy zapominać o rozumnej kompozycji, dramaturgii układu, stopniowaniu napięć. Dobrą książkę poetycką powinno się czytać może nie jak kryminał, ale jak zajmującą opowieść o ciekawym życiu, z wszystkimi jego zaskoczeniami, niespodziankami, rozczarowaniami, pochwałami piękna i wnioskami na przyszłość.

Następna wiadomość wydaje się nam równie zła, co symptomatyczna dla naszych zwariowanych czasów. Oto praktykujący od lat aforysta przysłał nam list, w którym zniesmaczony brakiem zainteresowania jego tekstami w czasopismach literackich oznajmia, że zamierza-jako „człowiek niepotrzebny” - rozstać się z tym światem, i w ciągu „kilku sekund stać się POSTACIĄ LEGENDARNĄ - jak Hłasko, Wojaczek, Stachura...”

Zdecydowanie odradzamy takiego kroku. Autor ewidentnie się myli - owe legendy doznały za życia rozmaitych, może nie największych, satysfakcji pisarskich, i odeszły z tego świata niekoniecznie z powodu pisarskiego niespełnienia. Ponadto - trudniej dziś chyba zaistnieć jako legenda literacka. Nawet ci, którzy odchodzą z tego padołu w sposób mniej więcej naturalny wpadają- przykro nam to stwierdzić - w rodzaj czarnej dziury, w zbiorową niepamięć. Rzadkie są wypadki kiedy pośmiertna sława pisarska krzepnie i umacnia się. Dlatego uważamy, że jeśli człowiek jest silnie zdeterminowany do działania twórczego, powinien, mimo chwilowych porażek i niepowodzeń, pracować, walczyć, przekonywać do swego dzieła „za życia”. Brać sprawę we własne ręce. I jeszcze jeden wniosek - może te aforyzmy są kiepskie i należy zdecydować się na inny gatunek literacki, a wtedy redakcje pism okażą się dla obecnego aforysty łaskawsze?! I jeszcze jedno – lepiej chyba zażywać jakiejkolwiek „sławy” za życia, bo nie wiadomo, czy sukces pośmiertny dane nam będzie obserwować...

Zapoznaliśmy się ze sporą ilością wierszy, a nawet gotowych tomików. Najciekawsze, rokujące nadzieję na przyszłość wydają nam się m.in.:

-  utwory Dariusza Świderskiego z Łodzi (przypadł nam do gustu wiersz-autoportret /chyba/ o młodym poecie *** „Będzie tak bardzo trudno”),

- konsekwentny, ładny liryzm wierszy i próz Pawła Michalczyka z Tarnowa (tu „Ptaki” wydają się najbardziej artystycznie wyraziste; widać, że warto tworzyć rzeczy „bardziej pojemne” i czytać poematy Miłosza!),

- zwróciły naszą uwagę utwory Marzeny Jakubowskiej (nie tylko ona podejmuje „nowoczesną” tematykę w wierszu, tzn. buduje świat przedstawiony utworu posługując się wiedzą o, szeroko pojętych, możliwościach korzystania z komputera oraz Internetu; najlepszy tego dowód to „Trans-Susan - rozmowy w toku”. W ogóle coraz częściej w poezji nie tylko pojawiają się rozmaite nowe światy, opisy wirtualnego seksu, ale i coraz konsekwentniejszy sprzeciw wobec dehumanizacji, rodzaj poetyckiego antyglobalizmu),

- udane wydały się 3 wiersze z zestawu studiującego chemię w Krakowie Macieja Smagacza - najbardziej: „Podszept” oraz „Do pisania” i „Boże”. Wyraźnie tu widać, że twórcy o coś chodzi, że preferuje „szeroki obszar zachwytu” (warto jednak popracować nad szczegółami, metaforyką...),

- pewne nadzieje wiążemy z erotykami Anety Kamińskiej, która przysłała wydany w Zamościu swój debiutancki tomik „Wiersze zdyszane”. Sądzimy jednak, że należy szukać nowych sposobów na przekraczanie typowości „poezji kobiecej”, bardziej i piękniej odróżniać się,

- Grzegorz Giedrys z Torunia przygotowuje pierwszą książkę poetycką - nadesłał zestaw wierszy, w których zauważa się już osobną dykcję, brawo za wiersz *** „Jestem już tak daleko od ciebie, matko”. Czekamy na książkę.

Osobne podziękowanie za nadesłane, obiecujące książki należą się Ryszardowi Kołodziejowi z Karoliny Północnej (USA) za tomik „Po tej stronie” (widać, że na obczyźnie poeci bardziej szanują słowo, sens, dyscyplinę wypowiedzi), Dariuszowi Dziurzyńskiemu z Warszawy za tom „Epitafia” (a w nich za humor i ironiczne podpatrzenia, choć radzimy pisać mniej „polonistycznie”) oraz Józefowi Plessowi z Lubeki (rzeczywiście pyszne marcepany stamtąd!) za zbiorek „Pół na pół”.

Mniej natomiast podobały nam się - albo wcale - wiersze nadesłane przez Grzegorza Ch. z Krakowa (choć rekomendowane przez bawiącego się w literaturę aktora, Krzysztofa Pieczyńskiego); Pawła G., który już kiedyś debiutował w „Dekadzie”; Jacka G., autora czterech już książek, z Lublina; Lidii S. z Gdańska; „kilka nocnych wierszy” Łukasza S. z Krakowa; nowy blok tekstów - nadesłany tym razem znów przez Stefana Sz.

I jeszcze jedno - ktoś pyta, w jakiej formie przysyłać do redakcji wiersze. Wiersze radzimy przysyłać przepisane czytelnie, każdy powinien być podpisany nazwiskiem autora (zdarzały się już wypadki przemieszania nie podpisanych tekstów w redakcyjnej tece - i już na wieczność nie da sie oddzielić ziarna od plewy).
 
 

 

 

FOKK PZU

 

dekada literacka
prenumerata
sprzedaz_wysylkowa
numery_archiwalne
napisz do nas