poezja proza esej rozmowy recenzje felietony
 
filozofia
teoria literatury
socjologia
psychologia
antropologia
poczta literacka
sztuka
muzyka
teatr
film
wydarzenia
okno na świat
polska z zewnatrz
ksiazki_nadeslane
CONSTANTIN GEAMBAŞU
Literatura polska w Rumunii
DL 2000, nr 11 (169)

Pisarzem, który wywarł ogromny wpływ na demokratów rumuńskich, przebywających na studiach w Paryżu, był Adam Mickiewicz. W momentach nasilenia ruchu rewolucyjnego intelektualiści rumuńscy nieraz odwołują się do polskiego romantyka, którego utwory były dostępne dzięki temu, że zostały przetłumaczone na język francuski. Między innymi pod wpływem „Ksiąg narodu i pielgrzymstwa polskiego” powstało „Opiewanie Rumunii”, dzieło o głębokim przesłaniu mesjanistycznym, podpisane przez Alecu Russo, lecz przypisane - przez wybitnego, lecz nieżyjącego już polonistę Iona C. Chiţimię historykowi Nicolae Bălcescu, będącemu dobrym znawcą dzieł Mickiewicza i bliskim współpracownikiem redakcji „Trybuny Ludów” (1) . Oprócz Bălcescu i Russou, wielu innych młodych twórców rumuńskich (CA. Rosetti, bracia Goleşti itd.) dobrze znało działalność literacką i polityczną Mickiewicza i starało się propagować ją w ich własnym kraju. Jednakże tłumaczenia na język rumuński tego okresu są fragmentaryczne i dosyć skromne. Doskonałym znawcą i popularyzatorem dzieł mickiewiczowskich był Gheorghe Asachi, który władał językiem polskim, i który zaadaptował w języku rumuńskim kilka ballad. Podobna adaptacja była możliwa - jak przedstawia I. C. Chiţimia - dzięki podobieństwom polskiej i rumuńskiej kultury ludowej (2).

Następny etap recepcji kultury polskiej zaczyna się około roku 1863 - roku Powstania Styczniowego. Wtedy to zainteresowanie Rumunów losami Polski wzrasta, poeci rumuńscy w swoich utworach podkreślają znaczenie tego wydarzenia historycznego (3). Jednak po upadku insurekcji ruch wyzwoleńczy traci swą intensywność. Pomimo wysiłków znajdujących się na terytorium rumuńskim emigrantów polskich, by kontynuować organizowanie kolejnych akcji wyzwoleńczych (tu w szczególności rola Zygmunta Miłkowskiego), odmienność postaw wobec Turcji staje na przeszkodzie wspólnych dotychczas działań. Gdy bowiem Polacy widzą w Turcji sojusznika w walce z Rosją Rumuni walczą przeciwko Turcji o niepodległość, biorąc udział u boku Rosji w wojnie rosyjsko-rumuńsko-tureckiej. Dla Rumunii zwycięstwo nad Turkami oznaczało nie tylko osiągnięcie autonomii, ale także przejście do nowoczesnego ustroju państwowego. Polacy jednak mogli kontynuować działalność organizacyjną, korzystając z poparcia i przychylności hospodara Alexandru Ioana Cuzy (4).

Recepcja literatury polskiej i kształtowanie wizerunku Polski rozwija się od tego momentu w kontekście ogólnych potrzeb duchowych, mniej zdeterminowanych przez konkretne interesy polityczne. Podróże naukowe i badawcze wykształconych i oczytanych Rumunów (Alexandru Papiu Ilarian, Bogdan Petriceicu Hasdeu, Ioan Bogdan, Ion Bianu, Nicolae Iorga), badania przeprowadzone w archiwach i bibliotekach polskich zwiększają zainteresowanie kulturą polską (5). Równolegle z dalszą recepcją dzieł Mickiewicza, w ciągu ostatnich dziesięcioleci zeszłego wieku zarysowują się i docierają do Rumunii idee pozytywizmu warszawskiego za pośrednictwem prac Juliana Ochorowicza oraz przekładu jednego tomu opowiadań Aleksandra Świętochowskiego (6). Z końcem XIX wieku najsławniejszym i najbardziej popularnym pisarzem po Mickiewiczu staje się Henryk Sienkiewicz - obecny do dziś w świadomości czytelników rumuńskich (7). Przyznana mu Nagroda Nobla (1905) dała początek kolejnej fali przekładów, dokonywanych za pośrednictwem języka francuskiego i niemieckiego.

Oprócz Sienkiewicza w okresie międzywojennym przetłumaczono utwory Teodora Tomasza Jeża i Elizy Orzeszkowej, ale nie znalazły one szerokiego oddźwięku. W 1928 r. ukazały sie również opowiadania Reymonta („Povestiri”), tłumaczone z francuskiego. W 1938 r. w Bukareszcie została wydana przez Elenę Eftimiu „Antologia prozy polskiej”, zawierająca fragmenty prozaików dwudziestolecia. Wiele artykułów i szkiców o kulturze i literaturze polskiej pojawiło się na łamach prasy literackiej.

Wybuch II wojny światowej przerywa ten stan rzeczy, okres zaś powojenny narzucił kierunek rozwoju, rygorystycznie kontrolowany pod względem ideologicznym. Mimo to należy wspomnieć o imponującej ilości przekładów oraz prac krytycznych, które pojawiły się w tym okresie. Momentem przełomowym jest rok 1949, kiedy powstały sekcje współczesnych języków słowiańskich na Uniwersytecie w Bukareszcie. Sekcja polonistyczna już od samego początku - wraz z zatwierdzeniem pierwszych promocji - odgrywała olbrzymią rolę w upowszechnieniu kultury i literatury polskiej w Rumunii.

Jak wiadomo, głównym i najskuteczniejszym sposobem propagowania literatury obcej są przekłady, zwłaszcza bezpośrednio dokonywane z języka oryginału przez odpowiednio przygotowanych specjalistów. W latach 60. i 70. zaczęło się wyróżniać w tej dziedzinie pokolenie tłumaczy, którym literatura polska zawdzięcza najwięcej: Olga Zaicik, Stan Velea, Nina Grigorescu, Rodica Ciocan, Maria Vârcioroveanu, Mihai Mitu, Elena Timofte; do nich dołączyli absolwenci filologii polskiej Uniwersytetu Jagiellońskiego (Elena Linţa, Ion Petrică) oraz Uniwersytetu Warszawskiego ( Nicolae Mareş, Anda Mareş, Ilie lvan, Vasile Matei, Constantin Geambaşu) i inni. Dzięki nim wzrosła zarówno liczba tłumaczeń, jak i ich jakość. W ciągu trzech dziesięcioleci udało im się dokonać przekładów z niemal wszystkich okresów literackich. Ogromna rola w tym kierunku przypadła Wydawnictwu Literatury Powszechnej (Editura pentru Literatură Universală), przekształconemu później w Wydawnictwo Univers, które drukowało rocznie 5-6 pozycji z literatury polskiej. Wraz z innymi wydawnictwami krajowymi (Minerva, Albatros, Cartea Românească w Bukareszcie, Dacia w Klużu, Junimea w Jassach itd.) doprowadziło do wydania dziesiątków tytułów reprezentujących przede wszystkim literaturę klasyczną (szczególnie wiek XIX) oraz w dużej części literaturę XX wieku (międzywojnie i przede wszystkim okres powojenny). Obecnie czytelnik rumuński ma możliwość zapoznania się z poezją Mickiewicza (jest znakomite tłumaczenie „Pana Tadeusza” dokonane przez utalentowanego poetę Mirona Radu Paraschivescu), Słowackiego czy Krasińskiego. Szczególnym zainteresowaniem cieszy się jednak proza. Po sienkiewiczowskich powieściach, historycznych pojawiają się utwory Prusa, Orzeszkowej, Żeromskiego i Reymonta. Rychło przystąpiono do tłumaczenia prozy Iwaszkiewicza, Marii Dąbrowskiej, Zofii Nałkowskiej, a ilość polskich autorów przetłumaczonych na rumuński jest naprawdę zadziwiająca: J. Parandowski, J. Andrzejewski, Maria Kuncewiczowa, St. Dygat, K. Filipowicz, B. Schulz, R. Bratny, J. Newerly, W. Żukrowski, A. Kuśniewicz, T. Nowak, St. Lem i wielu innych. Poezja mimo iż trudniejsza w tłumaczeniu doczekała się wydania imponującej, choć dalekiej od pełnego obrazu liryki, antologii sporządzonej i przełożonej przez Nicolae Maresa, który jest również tłumaczem tomików Różewicza, Szymborskiej i Wojtyły (8). Liczne wiersze zostały włączone do różnych antologii poezji powszechnej, spośród których warto wymienić chociażby antologię opracowaną przez poetę A.E. Baconskego, jak również „Symbolizm europejski”, t. I—III, pod redakcją Ziny Molcuţ i Magdaleny Laszlo-Kuţiuk. Wśród dramaturgów największym zainteresowaniem cieszą się Mrożek i Gombrowicz. Pierwszy w tłumaczeniu Staną Veli, a drugi w przekładzie Olgi Zaicik (tom obejmuje również fragmenty „Dzienników”). Pojawiają się też prace z innych dziedzin humanistyki polskiej, np. „Historia estetyki” Władysława Tatarkiewicza, „Traktat o dobrej robocie” Tadeusza Kotarbińskiego czy „Elementy socjologii” Jana Szczepańskiego. Ogólnie rzecz biorąc, można stwierdzić, że wbrew barierom natury ideologicznej i niezależnie od przestrzegania zasady wzajemności, w ciągu tych czterech dziesięcioleci literatura polska przeniknęła w znaczącym stopniu w krwiobieg rumuńskiej kultury.

Czy obraz ten zmienił się po 1989 r.? Jak we wszystkich krajach pokomunistycznych, tak i tu na rynku książkowym zaszły znaczące zmiany. Wraz z inicjatywą prywatyzacji i likwidacją cenzury powstało wiele prywatnych wydawnictw i drukarni, mniejszych lub większych, przystępujących, obok wydawnictw państwowych, stopniowo zresztą też prywatyzowanych, do publikowania książek z różnych dziedzin i dla różnych czytelników. Dla wielu wydawców, zwłaszcza na początku, w latach 1990-1991, książka stała się towarem przynoszącym spory zysk. Drukowano dzieła klasyków, ale też pisarzy dysydenckich, co wcześniej nie było do pomyślenia. Do dyspozycji czytelnika oddano bogatą i zróżnicowaną ofertę, choć wkrótce pojawi się bariera finansowa, książka bowiem stała się tak droga, jak produkty żywnościowe.

Bez koordynacji wydawniczej, na rynku dopiero restrukturyzowanym, gdzie nie bierze się pod uwagę prawa popytu i podaży, a siła nabywcza spada, książka, a w efekcie i wydawnictwa, borykają się z poważnymi problemami finansowymi. Mimo to w rumuńskim świecie wydawniczym pojawiło się kilka silnych wydawnictw lub grup wydawniczych, odgrywających rozstrzygającą rolę w promowaniu wartości kulturalno-literackich. Warto wymienić chociażby Humanitas, Univers, Nemira, Allfa, Universalia, Lider, Minerva, Cartea Românească itd.

Co się stało z literaturą polską w tym kontekście? Wydarzenia zachodzące w Polsce (oddźwięk Solidarności, niekomunistyczny rząd Mazowieckiego, reforma finansowa Balcerowicza, rozwój gospodarki rynkowej) utorowały też drogę kulturze i literaturze polskiej. Niezwykłą jednak zasługę w promowaniu literatury polskiej mają poloniści. Dokładali oni starań, by skompletować dzieła klasyków, a także odrobić zaległości w tłumaczeniach zarówno w zakresie utworów awangardowych (chodzi zwłaszcza o awangardową prozę psychologiczną) czy też literatury emigracyjnej.

Główna zasługa w popularyzacji literatury polskiej w Rumunii przypada Oldze Zaicik, która poświęciła całe życie pracy redaktora, tłumacza i krytyka. W ubiegłym roku Wydawnictwo Univers przyznało jej nagrodę za dorobek translatorski na rok 1999. W okresie 1990-2000 przetłumaczyła ona i opublikowała 6 tomów: „Zazdrość i medycynę” Michała Choromańskiego, „Dzienniki” Gombrowicza, z przedmową napisaną przez Kazimierza Jurczaka, „Imperium” Ryszarda Kapuścińskiego, „Szczura” Andrzeja Zaniewskiego i „Króla obojga Sycylii” Andrzeja Kuśniewicza, który ukazał się w jednym tomie z „Lekcją martwego języka”, wydaną przed 10 laty. Warto też wspomnieć o tomiku teatralnym zawierającym kilka sztuk St. I. Witkiewicza, pierwszy raz przetłumaczonych na rumuński.

Polonista Stan Velea, badacz w Instytucie historii i teorii literatury „G. Câlinescu”, poświęcił się z wielką pasją badaniom polonistycznym oraz porównawczym, jak również działalności przekładowej. Niezależnie od innych autorów, którymi się zajmował, uwagę jego przyciągnęło dwóch pisarzy: Wł. Reymont i H. Sienkiewicz i każdemu z nich poświęcił monografię. Tylko w tym dziesięcioleciu zostały ponownie wydane jego przekłady: „Komediantka” i „Fermenty” Reymonta, 4 tytuły z twórczości Sienkiewicza („Hania”, „Rodzina Połanieckich”, „Ogniem i mieczem”, „Pan Wołodyjowski”), jak również tom nowel Prusa zatytułowany „Anielka”. Kontynuował on serię nowych przekładów Sienkiewicza: „W pustyni i w puszczy”, „Na polu chwały” oraz przygotował nową wersję „Quo Vadis”. Z jego inicjatywy i pod jego opieką wychodzą w wydawnictwie Univers „Dzieła” Sienkiewicza, wydanie krytyczne opatrzone wstępem, przypisami i komentarzami krytycznymi. Podejmując ten ciężki trud przekładowy, S. Velea dążył do stylistycznego ujednolicenia wersji rumuńskich. Velea dokonał też pięknego przekładu „Dziejów grzechu” S. Żeromskiego. Spod jego pióra wyszły także wersje rumuńskie „Placówki” Prusa, „Wampira” Reymonta, „Króla Władysława Hermana” Kraszewskiego. Niedawno ukazała sie monumentalna powieść Myśliwskiego „Widnokrąg”. Jest to zadziwiający trud i poświęcenie tłumacza świetnie orientującego się w historyczno-kulturalnych realiach polskich.

Innym znanym polonistą ściśle powiązanym z losami literatury polskiej na terenie Rumunii jest Ion Petrică, absolwent filologii polskiej w Krakowie, obecnie wykładowca literatury polskiej na Uniwersytecie w Bukareszcie. Obok innych mniejszych lub większych opowiadań lub powieści przetłumaczonych przed 1989 r, wybitnym osiągnięciem jest przekład prozy B. Schulza, nie znanego w ogóle w Rumunii. Krytyka rumuńska przyjęła książkę z entuzjazmem i doszukiwała się podobieństw między Schulzem a twórczością Urmuza (9). Po raz pierwszy udostępniony został też czytelnikom rumuńskim interesujący utwór Tadeusza Nowaka „A jak królem, a jak katem będziesz”. Wielką popularnością (m.in. dzięki adaptacji filmowej) cieszyła się powieść T. Dołęgi Mostowicza „Znachor”, również w jego tłumaczeniu. Ale największą zasługą polonisty rumuńskiego jest przekład czterech powieści Gombrowicza: „Ferdydurke”, „Pornografii”, „Trans-Atlantyku” i „Kosmosu”. Wszystkie ukazały się w krótkim czasie, jedna po drugiej, w wydawnictwie Univers; Za „Ferdydurke” tłumacz otrzymał nagrodę Stowarzyszenia Pisarzy w Bukareszcie, za pozostałe zaś nagrodę Związku Pisarzy Rumuńskich za rok 1999. Po Schulzu, Gombrowicz jest drugim prozaikiem awangardowym, obecnym w świadomości czytelniczej Rumunów. Warto podkreślić umiejętności tłumacza rumuńskiego w oddawaniu tego, co zwykle się nazywa „duchem gombrowiczowskim”, a przejawiającym się zarówno w płaszczyźnie wyobraźniowej, jak też w strukturze językowej.

Polonista i slawista Mihai Mitu, absolwent sekcji polonistycznej Uniwersytetu Bukareszteńskiego, lektor języka i literatury rumuńskiej w Krakowie (1970-1976), choć nie zajmuje się literaturą, jego zainteresowania obejmują bowiem dziedziny pozaliterackie (paleografia słowiańska, gramatyka porównawcza języków słowiańskich, kontakty językowe rumuńsko-słowiańskie, składnia polska), poświęcił dużą część swojego czasu tłumaczeniom. Przed 1989 r. opublikował przekład „Cyberiady” Lema oraz „Rękopis znaleziony w Saragossie” Potockiego. Potem przełożył jeszcze dwie powieści Lema („Głos Pana” i „Katar”) i wydał ponownie „Rękopis...” w całościowej wersji uzupełnionej na podstawie wydania francuskiego. Jest również autorem przekładu „Cesarza” Kapuścińskiego.

Sam opublikowałem w okresie 1990-2000 kilka tomów tłumaczeń. Obok esejów politycznych („Elementarz demokracji” Jakuba Karpińskiego, „Struktura kłamstwa” Piotra Wierzbickiego) ukazały się po raz pierwszy w Rumunii teksty Czesława Miłosza: „Zniewolony umysł” (Wyd. Univers, 1999), „Rodzinna Europa” (Wyd. Humanitas, 1999) oraz „Ziemia Ulro” (w druku). Razem z poetką Passionarią Stoicescu wydaliśmy tom wierszy Wisławy Szymborskiej, który cieszył się dużym powodzeniem wśród czytelników. Przetłumaczyłem też dwa tomy Lema („Golem XIV” i „Eden”). „Początek” Andrzeja Szczypiorskiego i „Podróż ludzi księgi” Olgi Tokarczuk mają się ukazać w pierwszej połowie przyszłego roku.

Równolegle z tłumaczeniami ukazały się także liczne artykuły, opracowania i monografie krytyczne. Niemalże każda ważna powieść, zbiór opowiadań czy wierszy jest opatrzony wstępem lub posłowiem, zawierającym istotne dane związane z dziełem i jego autorem oraz sądy krytyczne, w ujęciu porównawczym.

Badania polonistów rumuńskich skupiły się głównie na trzech ważnych kierunkach:

1) Związki kulturalne rumuńsko-polskie. Zalicza się tutaj prace profesora I.C. Chiţimii; sporą ich część przetłumaczono na język polski („Literackie studia i szkice rumunistyczno-polonistyczne”, Warszawa 1983), a dotyczą one przede wszystkim zagadnień literatury i kultury starorumuńskiej. Do tej grupy badań należy też monografia Iona Petrică, „Confluenţe culturale româno-polone” (Związki kulturalne rumuńsko-polskie, Bucureşti 1976) oraz Stana Veli, „Interferenţe literare româno-polone” (Wzajemne wpływy literackie rumuńsko-polskie, Bucureşti 1989).

2) Studia monograficzne mające na celu przedstawienie twórczości poszczególnych pisarzy na szerokim tle historyczno-literackim. Zostało napisanych dotychczas 6 monografii: Olga Zaicik („Pasiunea romantică” – „Pasja romantyczna”, Bucureşti 1965, poświęcona twórczości Mickiewicza i Słowackiego; „Henryk Sienkiewicz”, Bucureşti, 1972); S. Velea („Reymont”, Bucureşti 1966; „Mickiewicz”, Bucureşti 1995; „Sienkiewicz”, Bucureşti 1998); Constantin Geambaşu („Maria Dąbrowska”, Bucureşti 1996). Wszystkie te monografie oparte są o bogatą dokumentację i stanowią przykład odmienności interpretacji dokonanej przez badacza zagranicznego, korzystającego także z doświadczeń krytyki i metodologii stosowanej we własnym kraju.

3) Prace porównawcze nawiązujące do długiej tradycji komparatystyki rumuńskiej zaowocowały w kilku ważnych tomach: S. Velea, „Perspective şi retrospective literare” –„Perspektywy i retrospekcje literackie”, Bucureşti 1975; „Universalişti şi comparatişti”, „Uniwersaliści i komparatyści”, Bucureşti, 1996; I. Petrică, „Studii polono-române”, Bucureşti 1994; C. Geambaşu, „Ipostaze lirice şi narative”, Bucureşti 1999.

Szczególne miejsce w zakresie badań polonistów rumuńskich zajmuje „Istoria literaturii polone” („Historia literatury polskiej”) Stana Veli, wydana w trzech tomach (10). Jest to próba panoramicznego ujęcia literatury polskiej, wieńcząca wieloletnią owocną działalność badawczą autora. Złożona z sylwetek najbardziej reprezentatywnych pisarzy polskich, od Renesansu do współczesności, historia obejmuje także krótką charakterystykę okresów i prądów literackich. Oprócz wartości merytorycznych, informacyjno-interpretacyjnych, historia ta - jedyna na obszarze wschodnio- i południowo-europejskim jest prawdziwą inspiracją intelektualną, zmuszającą przyszłych badaczy do refleksji i nowych ujęć.

Można zatem stwierdzić, iż w latach 1990-2000 kontynuowano wznawianie klasyków (Potocki, Sienkiewicz, Prus, Żeromski, Reymont), po raz pierwszy przekładano dzieła awangardystów (Choromański, Gombrowicz, Miłosz (11), Witkacy) i rozpoczęto tłumaczenia utworów współczesnych (Zaniewski, Szczypiorski, Tokarczuk).

Ponownie wydano 10 przekładów, przetłumaczono 25 nowych dzieł, opublikowano 10 tomów opracowań krytycznych, nie licząc artykułów, rozpraw i recenzji drukowanych w czasopismach literackich lub specjalistycznych .

Choć więc przed tłumaczami rumuńskimi zadanie przyswajania wielu polskich autorów (Konwickiego, Herlinga-Grudzińskiego, Odojewskiego, Stryjkowskiego, poezji Miłosza, Herberta i Różewicza oraz pisarzy należących do młodszych pokoleń) dotychczasowy bilans tłumaczeń oraz opracowań polonistów rumuńskich świadczy o dobrej pozycji literatury polskiej w Rumunii. Potwierdza się jeszcze raz fakt, że najczęściej losy określonej literatury narodowej za granicą zależą w znacznym stopniu od trudu i zainteresowań samych tłumaczy. Trudu, który warto podkreślić i docenić.


1 Zob. I.C. Chiţimia, A. Mickiewicz, N. Bălcescu i „Vospevanije Rumynii”, „Romanoslavica”, II, Bucureşti 1958, s. 133-146.

2 Tenże, „Adam Mickiewicz et L'ecrivain roumain” G. Asaki, „Romanoslavica” I, Bucureşti 1958; zob. też I. Petrică, „Confluenţe culturale româno-polone”, Bucureşti 1976, s. 150-156.

3 I. Petrică, op. cit., s. 157-160.

4 Tamże, s. 102-107.

5 Tamże, s. 161-166.

6 Tamże, s. 178-180.

7 Oprócz wielu przekładów w dużych nakładach, Sienkiewiczowi poświęcono dwie monografie (Olga Zaicik, „Henryk Sienkiewicz”, Bucureşti, 1976 ; S. Velea, „Sienkiewicz”, Bucureşti, Editura Medro, 1998), rozprawa doktorska o charakterze porównawczym (Maria Vârcioroveanu, „Romanul istoric al lui H. Sienkiewicz şi Mihail Sadoveanu”), niestety nie wydrukowana, jak również wiele innych artykułów i studiów.

8 N. Mareş, „Poezia poloneză contemporană”. Antologie, traducere şi note biobliografice de Nicolae Mareş, prefaţă de Vasile Igna. Cluj 1981; zob. też, tenże, „Zece poeţi polonezi contemporani”, Bucureşti, 1978.

9 Zob. m.in. N. Manolescu, „Omul mecanomorf”, „Steaua”, 1977, nr 9.

10 T. I, Bucuresti 1986; t. II, Bucuresti 1990; t. III, Bucuresti, 1995.

11 Ukazała się niedawno „Dolina Issy” Cz. Miłosza (tłumacze: Olga Zaicik i Stan Velea), wyd. Univers.

 

 

FOKK PZU

 

dekada literacka
prenumerata
sprzedaz_wysylkowa
numery_archiwalne
napisz do nas