poezja proza esej rozmowy recenzje felietony
 
filozofia
teoria literatury
socjologia
psychologia
antropologia
poczta literacka
sztuka
muzyka
teatr
film
wydarzenia
okno na świat
polska z zewnatrz
ksiazki_nadeslane
CONSTANTIN GEAMBAŞU
Między tradycją a nowoczesnością
DL 2000, nr 11 (169)

Wiek XIX wpłynął w sposób zasadniczy na ewolucję literatury rumuńskiej. Z jednej strony rozwija się model literatury zaangażowanej, dla której charakterystyczna była postawa pisarza odpowiedzialnego za losy ojczyzny. Z drugiej strony literatura przyswajała zjawiska zachodzące w kulturze innych krajów, zwłaszcza Francji, lecz również Niemiec i Włoch. Pod koniec wieku, na gruncie przygotowanym przez romantyków, można było zauważyć wpływ literatury europejskiej. Dzięki Aleksandrowi Macedońskiemu i jego gazecie „Literatorul” symbolizm w postaci francuskiej, a następnie niemieckiej nabierał wyraźnych cech i stał się inspiracją późniejszego zainteresowania literatów rumuńskich wartościami estetyczno-muzycznymi.

Do prawdziwej harmonii literatury rumuńskiej i kultury europejską doszło jednak na początku XX wieku. Krytyk Eugen Lovinescu i jego koło literackie „Sburâtorul” w Bukareszcie wykazują duże zainteresowanie awangardą kwestionując tradycjonalizm rumuński, kultywowany przez ugrupowanie „Sâmânâtorul” („Siewca”), na czele z Nicolae Iorgą, znanym historykiem i kulturoznawcą, który wywarł ogromny wpływ na środowisko intelektualne swojej epoki.

W ciągu dwudziestolecia międzywojennego literatura rumuńska wyraźnie rozwijała się pod znakiem nowoczesności. Dzięki dadaizmowi Tristana Tzary czy też manifestom łona Vinea i Geo Bogzy, poezja zajmowała szczególne miejsce w awangardzie europejskiej. Z kolei powieść jako gatunek przeżywała bezprecedensowy rozwój. W latach 30. publikują swoje powieści zarówno Liviu Rebreanu - uważany za twórcę nowoczesnej powieści rumuńskiej -jak również Hortensia Papadat Bengescu, Camil Petrescu, Mircea Eliade i Anton Holban. Jest to okres współistnienia powieści realistycznej i powieści psychologicznej. Obok zasady prawdopodobieństwa, istotnej dla prozy tradycjonalistycznej, pojawiła się zasada autentyczności (w znaczeniu psychologicznym), pod wpływem Marcela Prousta, którego głównym zwolennikiem był Camil Petrescu.

W tym samym okresie publikowali swoje tomiki wierszy Tudor Arghezi, Lucian Blaga, Ion Barbu i George Bacovia, przyczyniając się w sposób zasadniczy do rozwoju tego gatunku, Ion Barbu uprawiał lirykę hermetyczną, egzotyczną dzięki swemu bałkańsko-orientalnemu zabarwieniu. Lucian Blaga i Tudor Arghezi oscylowali między tradycjonalizmem a modernizmem. Oryginalny nurt stanowił mistyczny ekspresjonizm wierszy Nikifora Crainic i Vasile'a Voiculescu, publikowanych głównie na łamach pisma „Gândirea”.

Okres międzywojenny uważany jest za szczytowy w literaturze rumuńskiej, zarówno pod względem wpływu, jaki literatura europejska wywarła na rozwój estetyki symbolizmu i awangardy, jak również pod względem osiągnięć estetycznych i indywidualnych poszukiwań.

Po 1945 roku została zakwestionowana twórczość wielu autorów międzywojennych. Lucjanowi Bladze zarzucono idealistyczną filozofię i skłonności metafizyczne, Tudorowi Argheziemu - akcenty religijne w psalmach, a kierunek nawiązujący do tradycji mistyczno-prawosławnej został odrzucony zupełnie. Nie była akceptowana również autentyczność psychologiczna w prozie Mircei Eliadego, Camila Petrescu, Maxa Blechera i Antona Holbana, ponieważ tendencja ta pozostawała w sprzeczności z postulatami poetyki socrealizmu, trwającego niemal całą dekadę, mniej więcej do lat 60.

W latach 60. ponownie można zauważyć rozkwit poezji rumuńskiej, dzięki debiutom pokolenia Nichity Stânescu, do którego należeli: Ioan Alexandru, Ana Blandiana, Constanta Buzea, Marin Sorescu, Mircea Ivânescu i wielu innych, którzy zapoczątkowali nowy etap zarówno pod względem wizji jak i ekspresji poetyckiej.

Proza wykorzystuje tradycję międzywojnia, ewoluując w kierunku psychologizmu w powieściach Marina Predy, Augustina Buzury, Nicolae Brebana, Mircea Ciobanu, Bujora Nedelcovici itd.

W prozie ostatnich dziesięcioleci (1970-90) stwierdzić można kontynuację powieści psychologicznej, lecz dominującą staje się orientacja na nową powieść, powieść ludyczną, opartą na paraboli, micie i grotesce, w której świat przejawia się w postaci różnorodnej, zatomizowanej, niespójnej, karykaturalnej (np. powieści Dumitra Radu Popescu, Constantina Ţoiu, Mihaia Bălăiţă, Ştefana Bănulescu). Jest to etap sprzyjający poszukiwaniom w zakresie metaliteratury, tak charakterystycznej dla ugrupowania „Szkoła w Târgovişte” z jej trzema reprezentantami: Mircea Horia Simionescu, Costache Olăreanu i Radu Petrescu.

Drukowane na łamach „Dekady Literackiej” fragmenty powieści „Bibliografia ogólna” („Bibliografie generała”) Mircei Horii Simionescu są świadectwem pomysłowości i nowoczesności techniki narracyjnej. Pod pretekstem opracowania „fiszek” bibliograficznych, na podstawie książek autentycznych lub wymyślonych, następuje przeniesienie rzeczywistości w świat intertekstualny oraz w kulturę przesadnie encyklopedyczną. Wstępy, przypisy, komentarze nabierają cech karykaturalnych.

Zarówno w prozie jak i w poezji ważne miejsce zajmuje pokolenie lat 80. (Mircea Cartarescu, Mircea Nedelciu, Alexandru Vlad, Sorin Preda, Simona Popescu i wielu innych). Jest to pokolenie postmodermizmu rumuńskiego, któremu jego najwybitniejszy przedstawiciel, Mircea Cartarescu, poświęcił obszerne studium krytyczne („Postmodernismul romănesc”, Bucuresti 1999). Jego fragment umieściliśmy na łamach niniejszego numeru „Dekady”. Opowiadanie zaś utalentowanego prozaika Răzvana Petrescu, „W roli Jezusa”, jest charakterystyczne dla nurtu postmodernistycznego, który rozwija się w dwóch zasadniczych kierunkach: zgłębianie banalnej, codziennej rzeczywistości, oraz uwypuklania w literaturze tekstu.

Po roku 1990 przemiany społeczne wpłynęły również na literaturę. Nastąpiło gwałtowne przewartościowanie. Zakwestionowani zostali pisarze i krytycy należący do „kanonu” literatury rumuńskiej (Mihai Sadoveanu, Tudor Arghezi, George Călinescu, Marin Preda, Tudor Vianu), wskutek współpracy ze starym reżimem. Wielu pisarzy i poetów zajęło się działalnością polityczną i dziennikarstwem.

Zajmując stanowisko wobec problemów globalizacji czy też integracji europejskiej, pisarze rumuńscy znów podzielili się na dwa obozy: na zwolenników tradycjonalizmu i obrońców rumuńskich wartości narodowych, oraz na „europeistów”, otwartych na nowe pojęcia związane zwłaszcza z postmodernizmem.

W ostatnim dziesięcioleciu zaczęto wydawać dzieła emigrantów rumuńskich: oprócz opublikowania całokształtu twórczości Mircei Eliadego i Emila Ciorana, ponownie pojawiły się w obiegu literackim powieści takich dysydentów jak Paul Goma, Virgil Ierunca, Petru Dimitriu, Dumitru Ţepeneag.

W okresie „niestabilizacji form”, jak powiedziałby Czesław Miłosz, trudno jest mówić o jakichś modelach czy wyraźnie określonych regułach. Widoczny jest proces gorączkowych poszukiwań, ponownego wartościowania i tworzenia nowych konfiguracji. Podejmowane są próby wytłumaczenia i zrozumienia stanu kultury rumuńskiej w Europie Środkowej i Południowo-Wschodniej. Sorin Alexandrescu, wybitny literaturoznawca oraz historyk kultury opublikował w 1998 r. cenną książkę, „Paradoxul roman” („Paradoks rumuński”). Jest to próba syntezy ewolucji kultury rumuńskiej postrzeganej na szerokim tle europejskim. Autor skupił się przede wszystkim na określeniu tożsamości kulturowej Rumunów, ujawniając kilka charakterystycznych paradoksów. Inny znany krytyk i eseista, Alexandru Paleologu, zwrócił uwagę na związki duchowe łączące Rumunów zarówno ze strefą bałkańską, jak i zachodnią. Taki synkretyzm kulturalny - uważa Paleologu - stanowi podstawę dla przetrwania kultury rumuńskiej.

Ożywioną dyskusję wzbudziła rumuńska mitologia kulturowa w kontekście europejskim. Pod tym względem wymownym wydaje się fragment książki „Don Kichot na Wschodzie” Octaviana Palera, prozaika i eseisty konsekwentnie zainteresowanego przemianami, jakie zaszły w społeczeństwach pokomunistycznych. Prawdziwym wydarzeniem literackim pod względem tematyki, jak i stylu, stała się powieść młodej pisarki Felicji Mihali, Ţara Brânzei („Z kraju sera”). Los cywilizacji wiejskiej, wychwalanej w prozie tradycyjnej, ukazany został w świetle całkowitej degradacji, a mit dzieciństwa stracił zupełnie aurę russeou'owską.

W stosunku do niejednokrotnie tragicznych doświadczeń, których doświadczyli Rumuni na przestrzeni wieków, pisarze zachowali dystans, reagując ironią i szyderstwem, kpiną i „gadulstwem”, które w gruncie rzeczy niosły ocalenie jednostce i narodom. I paradoksalnie, być może właśnie w tej postawie ludycznej, postrzegającej rzeczywistość w jej groteskowych i zniekształcanych formach, tkwi źródło odrodzenia literatury rumuńskiej!
 

 

 

FOKK PZU

 

dekada literacka
prenumerata
sprzedaz_wysylkowa
numery_archiwalne
napisz do nas