poezja proza esej rozmowy recenzje felietony
 
filozofia
teoria literatury
socjologia
psychologia
antropologia
poczta literacka
sztuka
muzyka
teatr
film
wydarzenia
okno na świat
polska z zewnatrz
ksiazki_nadeslane
JOSÉ MARÍA ARGUEDAS
Oda do Dżeta
DL 2000, nr 6-8 (164-166)

Dziadku mój! Oto jestem teraz w Górnym Świecie,
wyżej niźli bogowie, ci więksi i mniejsi, ci znani
i nieznani
I cóż? Bóg jest człowiekiem, a człowiek jest bogiem
I oto rzeki nasze, tak potężne, czczone,
których nurty od siebie ziemie oddzielają, zmieniły się jakoby
w niteczki pajęcze
Człowiek stał się bogiem

I gdzież jest teraz kondor? Gdzie przepadły orły?
Niewidzialne, znikome jak drobiazg owadzi, zniknęły
gdzieś w przestworzach wśród błahostek innych

Boże Ojcze i Synu, i Ty Duchu Święty! Dojrzeć Was tu nie
mogę, już nie istniejecie. Przyszła oto pora,
którą Wasi kapłani i tamci, pradawni, nazwali
Górnym Światem
W tym to świecie przebywam, siedzę tu wygodnie,
jak w żadnym innym miejscu, ognia żywego
dosiadłszy, żelaza płomiennego, które człek wykował,
wietrznej ryby
Dżetem ją zowią
Złociste łuski wszystkich mórz, rzek wszelkich
nie potrafią tak błyszczeć, jak dżet połyskuje
Straszliwe granie śnieżne naszych świętych szczytów
tam, pode mną zostały, zupełnie nieważkie,
zda się jakoby sopel lodowy nieduży

Człowiek jest bogiem. A jam jest człowiekiem. On właśnie uczynił
tę niepojętą rybę, tę jaskółkę wietrzną
Dzięki ci człowiecze. Nie synu Boga Ojca, ale stwórco
dżeta
Dzięki, mój ojcze. Ojcze mi współczesny. Któż wie,
ku jakim światom poślesz swoją strzałę? Człecze boże!
Poruszaj tę jaskółkę rybę, iżby krew twa
sprawcza z godziny na godzinę płomienniej świeciła
Wszakże piekło istnieje! Tedy Panie panów! Nie kieruj
tego ognia, co niebo przecina, ku światu, kędy
ludzkie przypala się mięso;
niech ta jaskółka złota, ptak podniebnych dziedzin
z dniem każdym nowych bogów w sercu Twoim płodzi

W tkliwym, potężnym łonie tego dżeta czuję,
iż bardziej jestem ziemią i bardziej człowiekiem, czuję się
niczym gołąb, raduję się chwałą; ma pierś, ma twarz
i ręce przybierają postać wszelakich kwiatów świata
Me grzechy, moje zmazy w nicość się rozwiały, a moje ciało
znowu słodyczy dzieciństwa zaznaje.
Powiedz, Człowiecze - Panie! Czyliś uczynił Boga, aby go dosięgnąć?
Czyli dla jakiejś odmiennej przyczyny?
Tak, uczyniłeś, aby Go dosięgnąć. I oto stało się, jak zapragnąłeś
Bacz jeno na tę jakże ostrą klingę dżeta, bardziej wszakże tnącą
niż ziemskie igły lodu, gotowe ci płatać źrenice na połowę;
bo ten ptak śniegów jest ogniem wcielonym, samą potęgą
i swobodą samą
Bacz, by twój syn nie przesłał ci orędzia śmierci,
bo motyl, z twojej własnej narodzony dłoni,
obróci twoją głowę w mizerne popioły

Usłysz człecze! I zrozum!
Tu, w głębi dżeta, oczu moich para
zmieniła się w źrenice orlego pisklęcia, które po raz pierwszy
na świat przygląda się boży
Nie czuję trwogi. Za to me serce wyżyn gwiazd dosięga;

te gwiazdy są krwią moją


Nie pozwól, aby któraś z gwiazd cię uśmierciła,
ni ta ryba niebiańska, ten bóg rzek głębokich,
którego twoje ręce uczyniły
Boże Ojcze! I Synu! I Ty Duchu Święty!
Bogowie Gór! Boże Królu - Inko! (1) Oto
pierś moja ogniem bucha. To Wy mną jesteście,
ja zasię – jestem wami, w tej furii przemożnej,
którą ten dżet dygoce!

Nie zniżaj się ku ziemi
Leć wyżej, coraz wyżej, aż do kresu światów,
które się mnożą w wiekuistym wrzeniu. Dosiądź oklep
ich grzbietów, człecze, boże chwały
Wszak Boga, co się zrodził, aby potem zgładzić,
tyś także zgładzić zdołał, mój bliźni i bracie
I już nie umrzesz!

I dżet krąży nad ziemią, popychany tchnieniem
bogów, którzy istnieli pomiędzy początkiem
a kresem – tym którego nikt z nas nie określi


Przełożył z keczua: Andrzej Nowak

(1) Inkarr (hiszp. – keczua) - postać z posthiszpańskich legend andyjskich. Król – Inka, którego powrót ma przywrócić dawną świetność Imperium i położyć kres władzy najeźdźców (przyp. tłum.)

JOSÉ MARÍA ARGUEDAS (1911-1969) - wybitny i znany w całym świecie klasyk literatury peruwiańskiej. Etnolog i wykładowca Uniwersytetu w Limie. Dzieciństwo spędził w niewielkim indiańskim miasteczku w Andach. Autor wielu powieści, w tym również tłumaczonych na polski, takich jak „Głębokie rzeki”, „Yawar Fiesta”, „Lis z gór i lis z nizin” oraz „Ludzka miłość”. Pisał po hiszpańsku, lecz również w keczua - żywym do dziś języku imperium Inków - w którym powstał również prezentowany poemat. (AN)

 

 

FOKK PZU

 

dekada literacka
prenumerata
sprzedaz_wysylkowa
numery_archiwalne
napisz do nas