poezja proza esej rozmowy recenzje felietony
 
filozofia
teoria literatury
socjologia
psychologia
antropologia
poczta literacka
sztuka
muzyka
teatr
film
wydarzenia
okno na świat
polska z zewnatrz
ksiazki_nadeslane
ANNA KWIETNIEWSKA
Wiersze
DL 1994, nr 11 (94)

*
nieobecni jak dzieci
ustawiamy szklanki na wystygłym stole
z poręczą na schodach jak z miską morfiny
idziemy jak ślepcy obmacując czas
wysunięci z ciała
czy dojrzymy w oczach ostatnie szaleństwo
co podbije w senność
długie cienie krwi

*
kocham cię jak kocha się
deszcz
szare strugi obmywają ciało
które jeszcze na pokaz
zbuntowane snem
wezbrane jak morze
jak niebo co jeszcze
udaje bezbolesność wycieńczonych gwiazd
Przyboś miał rację
zaświeciłam z ramion
by wygasić na nigdy
ciepłe noce krwi

*
Kielich i chleb to są dwa kamienie
które ściskam w dłoniach
by rozbić ci na twarzy jak mleko i miód

pójdą suche ogrody otoczone bólem
dmuchawce powiek które zerwał wiatr
jakże bardzo malejesz żegnając się z ciałem
stalowe rusztowanie gdy wycieka dom
don Kichocie w zbroi błędnego cierpienia
nie zostawiaj mi w dłoniach
kamieni twych źrenic
tak bardzo nierealnych
jak wschodzący świt

*
moje Betlejem
ciężkie strugi farby pękające w dół
cienie wiatru w kwitnących piwoniach
ręce matki jak słomiany stos
góro oliwna która rośniesz we mnie
nie wracaj już nigdy
do tamtego domu
głuchy ból o podłogę
podkopanych stóp

*
byliśmy dziećmi
mama nam śpiewała
nie wiedziałam nawet że to moje życie
umierał król
zastrzelił się paź
królewna oszalała

*

w drewnianym ubraniu
z bandażem na czole
przytwierdzony do ziemi marmurowym snem
stygnę w pamięci
jak w półsłodkiej wodzie
a ciągle jeszcze boli betonowa twarz

*

mózg wyje jak morze
tylko szumem fal

piaskiem na sercu
jak na ciężkiej plaży
zrywałam muszle rozcięte na pół
przechodził człowiek
pokurczony w słońcu
z ust zatrzepotał kolorowy szalik
szedł bez odbicia
jakby urwał z ciała
niepotrzebny cień
ręce samotne zostały na twarzy
dwie czarne wstążki
zamiast śladów łez

 

 

FOKK PZU

 

dekada literacka
prenumerata
sprzedaz_wysylkowa
numery_archiwalne
napisz do nas